REKLAMA
REKLAMA

De Zerbi: Drugi rzut karny to trochę wstyd

Trener Olympique'u Marsylia, Roberto De Zerbi, spotkał się z dziennikarzami po porażce z Realem Madryt. Poniżej przedstawiamy zapis wypowiedzi włoskiego szkoleniowca.
REKLAMA
REKLAMA
De Zerbi: Drugi rzut karny to trochę wstyd
Roberto De Zerbi. (fot. Getty Images)

– Nie wyglądam na zadowolonego? Bo nie jestem zadowolony, mogliśmy wygrać ten mecz… Mamy wielu nowych zawodników i niełatwo jest szybko znaleźć właściwe połączenia między nimi. Myślę, że mogliśmy zrobić więcej – powiedziałem to moim zawodnikom. Nie jako krytykę, ponieważ na boisku wylali z siebie siódme poty. Chodzi o to, że mogliśmy wygrać. Na boisko wyszliśmy ze strachem i nieśmiałością. Później się uwolniliśmy. Bardzo żałuję, że po czerwonej kartce Carvajala nie byliśmy w stanie podejść te 20 czy 30 metrów wyżej, aby ruszyć po zwycięstwo. To był moment na podjęcie ryzyka. Mimo wszystko to wciąż dopiero wrzesień.

– Rzuty karne? Ten drugi to trochę wstyd. Tam nic nie było. I powiedziałbym to samo nawet wtedy, gdyby to moja drużyna go otrzymała. To nigdy nie jest karny.

REKLAMA
REKLAMA

– Drużyna wyglądała na usatysfakcjonowaną remisem? Nie wiem, czy czegoś zabrakło, czy co… Ale tym właściwym momentem była czerwona kartka Carvajala. Wówczas chciałem zobaczyć coś więcej. Chociaż prawda też jest taka, że między czerwoną kartką a drugim rzutem karnym upłynęło tylko osiem minut. Trzeba było trochę więcej odwagi. Ale mówię to również o sobie, ponieważ pomyślałem o tym, aby zagrać czwórką napastników… Trzeba to było zrobić. Ogólnie tego typu mecze powinny stać się dla nas czymś normalnym. Przyjeżdżasz na Bernabéu, przyzwyczajasz się do zupełnie innego impaktu, robisz przeskok pod względem ambicji i zaczynasz siebie postrzegać jako wielki klub z przyszłością.

– Jakieś drugie dno przy drugim karnym? Nie. Gdy mówię, że to był wstyd, to nie ma w tym nic dwuznacznego. Mówię po prostu, że to nie był rzut karny. I powiedziałbym to samo, gdybyśmy to my go dostali…

– Czerwona kartka? Wiem, że takie są zasady, ale jednocześnie ja bym nie wyrzucał zawodnika z boiska za coś takiego. Myślę, że przykładanie głowy do głowy nie jest na czerwoną kartkę, takie jest moje rozumowanie. Prowokacje pomiędzy Carvajalem a Rullim? Nie wiem, nikt mi nic nie powiedział.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (100)

REKLAMA