Ach, Carvajal, no właśnie. Ten, który „położył pierwszy kamień” pod Valdebebas, trafił do Realu Madryt jako dziesięciolatek i w wieku 33 lat doczekał się opaski kapitańskiej; który wygrał sześć Pucharów Europy i zostawiał zdrowie dla drużyny kosztem opuszczenia wielkich meczów reprezentacji. Temu Carvajalowi próbują teraz dawać lekcje madridismo… tylko dlatego, że powiedział rzeczy absolutnie normalne.
Zapytano go o Lamine’a Yamala. Odpowiedział, że w Realu Madryt cierpiał z jego powodu, w reprezentacji zaś cieszy się jego grą, że chłopak pracuje i się rozwija. Czego oczekiwano? Że powie, iż jest beznadziejny?
Potem padło pytanie, czy ściągnąłby Rodriego do Realu Madryt. I powiedział dokładnie to samo, co jeszcze przed wygraniem mistrzostw Europy w ubiegłym roku: że codziennie namawia go na transfer, żeby zostawił Manchester, gdzie słońca nie widać, i że chciałby zobaczyć go w bieli. Mowa o obecnym zdobywcy Złotej Piłki, koledze z reprezentacji i zapewne przyjacielu. Jak można nie chcieć takiego piłkarza w swojej drużynie?
A potem przyszło to, co najwyraźniej najbardziej zirytowało – cała „kontrowersja”. Zapytano go, czy sytuacja z Lamine’em w Vallecas to był rzut karny; odparł, że nie, ale jego zdaniem nie było też karnym zagranie ręką Balde w meczu z Levante. Na koniec wyjaśnił, że anulowanie gola Ardy Gülera było słuszne, że tę interpretację im przedstawiono i jeśli piłka trafi w rękę, to trudno – trzeba to przyjąć.
I za te zupełnie normalne odpowiedzi spadła na Carvajala fala krytyki. Że trzeba mu odebrać kapitańską opaskę, że sprzedał się Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF) i Barçy, że nie szanuje klubu ani kolegów… Bo nie wygłosił ultraradykalnego przemówienia, bo nie powiedział: „wszyscy są przeciwko nam”, albo nie wiem, czego właściwie od niego oczekiwano. A zachował się jak prawdziwy kapitan, bo odpowiadając na pytania o ewentualny transfer Trenta, przyznał rację klubowi: że szukanie mu konkurencji i przyszłego następcy jest słuszne.
Kto po tylu latach twierdzi, że Carvajal jest słabym madridistą, niech spojrzy w lustro – zobaczy, jak wygląda słaby madridista.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się