– Jako piłkarz River Plate, odkąd zadebiutowałem, zawsze staram się grać profesjonalnie. Wiem, że nie zostało mi tu już wiele meczów, ale podchodzę do każdego z takim samym zaangażowaniem i pasją. Kocham ten klub całym sercem i zawsze dam z siebie wszystko dla tych barw.
– Gra w Realu Madryt to dla mnie spełnienie marzeń. To największy klub na świecie, drużyna, która wygrywa najwięcej w Europie, i każdy piłkarz chciałby tam grać. Wszyscy zawodnicy o tym marzą. Będę musiał zmienić swoje życie, żeby tam trafić, i nie muszę tego mówić wprost – wszyscy dobrze wiedzą, co to oznacza.
– Ten turniej wciąż gram w River i myślami jestem wyłącznie tu, gdzie teraz. Nieważne, co ludzie mówią czy piszą – ja mam wszystko poukładane w głowie.
– Teraz gramy o awans do 1/8 finału przeciwko najlepszej drużynie w grupie, jaką jest Inter, i damy z siebie wszystko. Drużyny z Ameryki Południowej zostawiają zdrowie na boisku, żeby przyjechać tu i pokazać się z najlepszej strony, i właśnie to zamierzamy zrobić.
– Sposób, w jaki Xabi podszedł do mnie, był niesamowity. Jestem mu bardzo wdzięczny. Ta rozmowa bardzo na mnie wpłynęła, bo dla piłkarza, który opuszcza tak wielki klub jak River, to ogromne wsparcie. To nie jest łatwe. Jego słowa bardzo mnie zmotywowały do podjęcia tej decyzji.
– W piłce muszę się wciąż wiele nauczyć i na pewno mam jeszcze wiele przed sobą. Uwielbiam słuchać, uczyć się i obserwować. To moja największa zaleta i pomaga mi w podejmowaniu decyzji na boisku.
– Czuję się bardziej napastnikiem. Kiedyś, w młodości, grałem na pozycji ofensywnego pomocnika, ale teraz mam bardziej ofensywne zadania, częściej atakuję z prawej strony. Zawsze bardziej podobało mi się wykańczanie akcji niż podawanie. Jeśli pytasz, wolę strzelać gole, chociaż asysty też dają dużo radości. Na mojej pozycji potrzebuję obu tych rzeczy, żeby być bardziej kompletnym piłkarzem.
Komentarze (54)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się