Przyszłość trenerskiej ławki Realu Madryt zaczyna się wyjaśniać w miarę, jak Królewscy kończą kolejne rozgrywki. Porażki w Lidze Mistrzów z Arsenalem i w Pucharze Króla z Barceloną, połączone z nikłymi szansami na triumf w La Lidze, postawiły Ancelottiego w trudnym położeniu – Real już zakomunikował mu, że planuje zmianę na stanowisku trenera. Carletto zareagował na tę sytuację, podejmując konkretne kroki i zbliżając się do porozumienia z reprezentacją Brazylii, ale sprawa wręcz się skomplikowała. Wiadomo jednak, że w Madrycie już nie zostanie. Klub podjął decyzję: jego era dobiegła końca. Era najbardziej utytułowanego trenera w historii Realu, zdobywcy 15 trofeów. Może jeszcze sięgnąć po szesnaste, jeśli odrobi straty w lidze, ale nie po siedemnaste – w stolicy Hiszpanii plan jest taki, by drużynę podczas Klubowych Mistrzostw Świata poprowadził trener tymczasowy (faworytem jest Solari), a później przekazał zespół następcy: Xabiemu Alonso, informuje dziennik AS.
Trener Bayeru Leverkusen doskonale zdaje sobie sprawę z zainteresowania Realu, który chce, by objął drużynę od przyszłego sezonu. Jego agent, Iñaki Ibáñez, zaprzecza, że prowadzone są formalne negocjacje, ale rozmowy już się odbyły, a samo Leverkusen również ma świadomość sytuacji. Z tego powodu dyrektor generalny klubu, Hiszpan Fernando Carro, powiedział podczas gali nagród Laureus w Madrycie, że Xabi ma zagwarantowaną możliwość odejścia: „Mamy dżentelmeńską umowę – jeśli zgłosi się klub, w którym Xabi grał, usiądziemy do rozmów i nie będziemy robić przeszkód”.
Następnym krokiem jest poznanie zamiarów Xabiego wobec Realu. Jak dowiedział się AS, trener zamierza zaproponować dwa nazwiska: Zubimendi i Wirtz. Obaj piłkarze są doskonale znani madryckiemu klubowi, który obserwuje ich od dłuższego czasu i wie, że będzie musiał stoczyć walkę o ich transfery – w przypadku Niemca z Bayernem, a w przypadku Hiszpana z Arsenalem, zauważa AS.
Warunki dotyczące Zubimendiego, Wirtza i Taha
Jeśli chodzi o Zubimendiego, klauzula wykupu w wysokości 60 milionów euro jest osiągalna za 26-letniego pomocnika, który mógłby dać drużynie płynność w grze, jakiej brakowało od odejścia Kroosa. Sprawa Wirtza wygląda inaczej – w jego przypadku trzeba byłoby ustalić cenę z Leverkusen, a wszystko wskazuje na to, że nie będzie niższa niż 100 milionów euro. Jego przybycie prawdopodobnie wiązałoby się z odejściem któregoś z obecnych napastników Realu, stwierdza AS.
Na stole leży też trzecie nazwisko – środkowego obrońcy Jonathana Taha. Niemiec, imponujący warunkami fizycznymi (195 cm wzrostu), ma wstępne porozumienie z Barceloną, ale ostatnie wydarzenia zmieniły sytuację: pojawiły się wątpliwości, czy Barça będzie mogła go zarejestrować (zwłaszcza po sytuacji z Danim Olmo), a także zmniejszyła się jej potrzeba transferu środkowego defensora, bo ci, których ma, dobrze się spisują.
Tah kończy kontrakt i mógłby trafić do Madrytu za darmo – byłaby to rynkowa okazja, zaakceptowana przez Xabiego, a zarazem gracz, który zna jego taktyczny schemat (Leverkusen odnosi sukcesy grając trójką środkowych obrońców). Głównym kandydatem na tę pozycję pozostaje Huijsen, ale Tah pojawia się w orbicie zainteresowań przed nadchodzącym oknem transferowym, podsumowuje AS.
Komentarze (118)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się