Wczoraj tematem numer jeden w Valdebebas nie był ani niedzielny mecz z Betisem, ani pożegnanie Toniego Kroosa. W trakcie treningu i różnego rodzaju ćwiczeń piłkarze Realu Madryt skupili się na zaskakującym przebiegu finału Ligi Europy, w trakcie którego Atalanta pewnie pokonała wydawać by się mogło niepowstrzymany w tym sezonie Bayer Leverkusen Xabiego Alonso. To wszystko w odniesieniu do finału Ligi Mistrzów, w którym również wszyscy widzą w Królewskich klarownego faworyta w starciu z Borussią Dortmund.
Oczywiście na Santiago Bernabéu mają świadomość tego, że percepcji i ogólnego postrzegania finału po prostu nie będzie się dało zmienić, ale każdy chce mieć pewność co do tego, że podopieczni Carlo Ancelottiego nie podejdą do starcia na Wembley ze zbyt dużą pewnością siebie. Bez odpowiedniego szacunku wobec Borussii i utrzymania stuprocentowego skupienia szanse na końcowy triumf automatycznie zmaleją. Z drugiej strony ekipa z Dortmundu, na którą stawia naprawdę niewielu, będzie mogła zagrać z dużą mniejszą presją.
Mając to wszystko na uwadze, piłkarze Realu Madryt podchodzą do Borussii z maksymalnym szacunkiem. Nikt w stolicy Hiszpanii nie zapomina tego, że Niemcy po drodze zdołali już wyeliminować PSG i Atlético Madryt, które jest jedyną drużyną, która pokonała w tym sezonie Los Blancos. I niezależnie od tego, co się mówi dookoła i z jakimi nastrojami na Wembley pojawią się madridistas, ostrzeżenie wystosowane przez Atalantę jest w Valdebebas traktowane śmiertelnie poważnie.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się