Real Madryt jest jedyną niepokonaną drużyną w Eurolidze. Jest to duże osiągnięcie, szczególnie że po wczorajszej wpadce Barcelony z Baskonią już nawet nie ma zespołu z tylko jedną porażką. Barça oraz Virtus zajmują miejsca na podium, lecz mają na koncie po dwa przegrane mecze. Królewscy mają przy tym jeden zaległy pojedynek – z Maccabi Tel Awiw. Zaległości będą odrabiane dopiero pod koniec listopada. Dzisiaj do Madrytu przyleci Monaco.
Tego lata o Monaco było głośno na rynku transferowym. Klub z Księstwa walczył o sprowadzenie Nikoli Miroticia, co ostatecznie się nie udało. Jednak to nie był jedyny temat, który przyciągał uwagę. Wiele zamieszania wytworzyło się wokół najlepszego zawodnika Monaco, czyli Mike’a Jamesa. Jego przyszłość w klubie stała pod znakiem zapytania, szczególnie że do drużyny dołączył Kemba Walker, czyli wielkie nazwisko z NBA. Amerykanin jednak na razie nie błyszczy. Kluczową rolę dalej odgrywa James, a mocne wsparcie dostarczają mu Alpha Diallo, Jordan Loyd czy Elie Okobo. W szeregach Monaco występuje też Petr Cornelie, który w zeszłym roku bronił barw Realu Madryt.
Królewscy po osiemnastu zwycięstwach z rzędu będą walczyć o kolejne, szczególnie że wracają przed madrycką publiczność. Problemem może być oczywiście aspekt fizyczny. Trudny mecz w niedzielę, trudny mecz we wtorek, a dzisiaj wcale na spacerek się nie zapowiada. Monaco zajmuje czwarte miejsce z pięcioma zwycięstwami i trzema porażkami (z Virtusem, Efesem i Valencią). Klub z Księstwa aspiruje do gry w play-offach, by móc przynajmniej powtórzyć wyczyn z poprzedniego roku, gdy otarł się o awans do Final Four.
Chus Mateo wspominał przed meczem z Valencią o tym, że trzeba będzie dać odpocząć Campazzo, ale to nie nastąpi dzisiaj. Wtorkowe starcie dobrze pokazało, ile drużyna zyskuje z Argentyńczykiem na parkiecie. Problem w tym, że bez niego pojawiały się problemy. Zmiennicy muszą dać z siebie więcej, bo ten tydzień fizycznie jest bardzo wymagający.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 20:45. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na Polsacie Sport Premium 4.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się