– Niełatwo jest osiągnąć taki wynik na Anfield? Tak, nie jest łatwo, szczególnie patrząc na to, jak zaczęło się spotkanie. Nie straciliśmy wiary i krok po kroku zaczęliśmy przejmować kontrolę nad piłką, cały czas będąc skuteczni z przodu. Vinícius jak zawsze rozegrał niewiarygodne spotkanie. Pierwsza połowa tego dwumeczu wyszła dobrze. Musimy zachować spokój i myśleć, że rewanżu trzeba będzie walczyć i cierpieć, tak jak walczyliśmy i cierpieliśmy dzisiaj.
– Co myślałem po 0:2 w 15. minucie? Pomyślałem o meczu z Manchesterem City i miałem nadzieję, że wydarzy się to samo i wydarzyło się to samo, a nawet lepiej. Myślę, że w tym momencie drużyna nie straciła głowy. Po chwili zaczęliśmy przejmować kontrolę, strzelać, tworzyć zagrożenie, poprawiliśmy się w grze obronnej. W pierwszej połowie tworzyli zagrożenie po lewej, ponieważ Henderson często tam wchodził, trochę przez to cierpieliśmy, ale później, w drugiej połowie, kontrolowaliśmy to lepiej, przesuwając na lewą Valverde, który miał więcej energii.
– Nie pomliłem się z doborem napastników? Nie, myślę, że Rodrygo wykonał fantastyczną pracę. Nie strzelił głowa, ale pracował na całej długości boiska, był fantastyczny. Grając z takin napadem, musisz brać pod uwagę, że są niezwykle groźni i musimy trochę pomagać trochę więcej i tak też wszyscy robili. Karim też rozegrał bardzo dobry mecz.
– Czy dwumecz jest rozstrzygnięty? Nie, nie, nie. Liverpool cierpiał w drugiej połowie, ale w pierwszej cierpieliśmy my, przy remisie oni mocno naciskali, my cierpieliśmy. Jestem zadowolony, ponieważ mecz wyszedł dobrze. Patrzymy na następne spotkanie.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się