Najpierw Barcelona, a kilka godzin później Madryt – hiszpańskie tournée w wykonaniu agenta Erlinga Hålanda, Mino Raioli, zgodnie z przewidywaniami spotkało się błyskawiczną reakcją Borussii Dortmund. Niemcy utrzymują narrację z ostatnich tygodni i podtrzymują, że ani myślą sprzedawać norweskiego napastnika już tego lata. Naprzeciw wszelkiego rodzaju plotkom i doniesieniom ponownie wyszedł dyrektor sportowy klubu z Signal Iduna Park, Michael Zorc.
– Wczoraj rozmawiałem z Raiolą i wyraźnie przedstawiłem mu nasze zamiary i intencje. Håland nie jest na sprzedaż – stwierdził Zorc w rozmowie ze Sky. Nie jest to pierwsza tego typu wypowiedź niemieckiego działacza, który kilka tygodni temu zapewniał, że Norweg „nie może, nie chce i nie przejdzie do jakiegokolwiek klubu”.
Wydaje się jednak, że sam Raiola ma nieco inny pogląd na całą sytuację niż włodarze Borussii. Najlepiej świadczy o tym fakt, że ewidentnie bez wcześniejszej konsultacji z klubem udał się wraz z ojcem zawodnika na rozmowy najpierw z prezesem Barcelony, Joanem Laportą, a następnie z prezesem Realu Madryt, Florentino Pérezem. Przypomnijmy, że kontrakt Hålanda z Borussią Dortmund obowiązuje do 2024 roku, ale zdaniem wielu źródeł obie strony miały ustalić, że w 2022 roku aktywowana zostanie swego rodzaju klauzula odstępnego w wysokości 75 milionów euro. Wydaje się jednak, że Raiola nie chce czekać tak długo.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się