– Sergio Ramos się połamał. Po żenującym cyrku Luisa Enrique doznał kontuzji. Wypada po tłumaczeniach dotyczących sensu rozegrania przez niego 7 minut. To pech, ok, ale są rzeczy, które nie składają się w całość odnośnie do obecności Ramosa w kadrze.
– Czy Ramos czuł się dobrze? Czy wczoraj był w odpowiednio dobrej dyspozycji, ale Luis Enrique wolał go nie wystawiać od początku? Czy miał problemy po rozegraniu 45 minut z Grecją? Dlaczego przyśpieszono jego powrót do reprezentacji? W co sobie pogrywano?
– Niektórzy mówią, że reprezentacja to jego folwark. Jest jednak jedna rzeczywistość. Jedyna rzeczywistość: największym poszkodowanym tego wszystkiego jest Real Madryt!
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się