REKLAMA
REKLAMA

Arbeloa zadebiutował w Infantilu A

Álvaro Arbeloa jest od tego sezonu trenerem Infantilu A. W ostatnią sobotę rozpoczął swoją nową przygodę od goleady w meczu z Getafe B.
REKLAMA
REKLAMA
Arbeloa zadebiutował w Infantilu A
Fot. własne

Swoją piłkarską karierę zakończył w 2017 roku. Swój ostatni mecz na Santiago Bernabéu rozegrał 8 maja 2016 roku przy okazji ligowego starcia z Valencią w sezonie 2015/16. Klub opuszczał jako jeden z głównych symboli mourinhismo i po tym jak w latach 2001-2006 pokonywał kolejne kategorie wiekowe klubowej szkółki. W pierwszym zespole Realu Madryt rozegrał w sumie 238 meczów. Na koncie ma dwie Ligi Mistrzów, mistrzostwo Hiszpanii, dwa Puchary Króla, Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchar Europy i Superpuchar Hiszpanii, a na arenie reprezentacyjnej dwa mistrzostwa Europy i jeden mundial.

Álvaro Arbeloa nie miał problemów z tym, aby po zakończeniu kariery szybko znaleźć zatrudnienie w swoim Realu Madryt. Najpierw był jednym z komentatorów w klubowej telewizji. Następnie objął posadę klubowego ambasadora – towarzyszył na przykład Éderowi Militão podczas jego prezentacji w roli nowego zawodnika Królewskich. Teraz były hiszpański obrońca wykonał kolejny krok i przejął zespół Infantilu A.

REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze jakiś czas temu za prowadzenie tej drużyny w szkółce Realu Madryt odpowiedzialny był Xabi Alonso, który postanowił jednak wrócić do Realu Sociedad. Teraz Arbeloa zastąpił Juana Carlosa Duque. W ostatnią sobotę zanotował swój debiut w roli trenera – jego drużyna pewnie wygrała 5:0 z Getafe B w ramach drugiej kolejki ligowych rozgrywek. Pierwsza kolejka, w której miało dojść do starcia z Atlético Madryt, została przełożona. Na inaugurację bramki dla Królewskich zdobywali Yáñez (dwie), Paulo Iago (dwie) i Reyes.

Relacje z Mourinho
Czyimi śladami może iść Arbeloa podczas swojej trenerskiej kariery? Wiele wskazuje na José Mourinho. Hiszpan od zawsze był najwierniejszym żołnierzem portugalskiego szkoleniowca, w którego obronie niejednokrotnie stawał. „Mou zawsze był dla swoich piłkarzy niczym kamizelka kuloodporna. Nie interesowało go to, że czasami jego wizerunek mógł ucierpieć, gdy nas bronił. Gdy byłeś z nim i zawsze dawałeś z siebie wszystko, to on wskoczyłby za ciebie w ogień”, tłumaczył swego czasu Arbeloa, który teraz sam stawia swoje pierwsze kroki podczas zupełnie nowej przygody.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

REKLAMA