Wczoraj poinformowano, że w testach na koronawirusa pozytywny wynik otrzymał Omar Elabdellaoui, drugi kapitan kadry Norwegii. Obrońca został odizolowany w hotelu. Niespodziewanie norweskie władze zarządziły restrykcyjną kwarantannę dla całej reprezentacji.
Norweski Dyrektoriat Zdrowia i Spraw Społecznych w sobotę rano potwierdził Federacji, że cała grupa łącznie z piłkarzami ma odbyć 10-dniową kwarantannę w swoim hotelu w Oslo i ma zakaz opuszczania kraju. Właśnie dzisiaj Norwedzy mieli wylecieć do Rumunii na niedzielne starcie Ligi Narodów.
Pål Bjerketvedt, sekretarz generalny związku, potwierdził, że Federacja próbuje negocjować z rządem, ale Dyrektoriat pozostał nieugięty. Kadra argumentowała, że brak pozwolenia na wyjazd będzie skutkować karami od UEFA i wnosiła o pozwolenie na wyjazd chociaż graczy występujących na co dzień poza granicami kraju. Na ten moment nie wiadomo czy Norwegowie spróbują polecieć do Rumunii alternatywnym składem z zawodnikami nieobjętymi kwarantanną, który musiały zostać zebrany w rekordowo szybkim czasie.
Co ciekawe, portal VG podaje, że kadra była już dzisiaj na lotnisku, oczywiście bez zakażonego Elabdellaouiego, ale władze anulowały jej lot i nakazały powrót do hotelu. Dodatkowo Ødegaard, Johansen i King podpisali list do rządu, w którym proszą o pozwolenie na wyjazd i rozegranie meczów na podstawie przestrzegania protokołu UEFA. Władze sanitarne odpowiadają jednak, że zasady są jasne, a negatywne testy PCR nie oznaczają, że ktoś jest zdrowy, bo wirus może rozwijać się w ciele w okresie od 2 do 14 dni.
Niejasna pozostaje sytuacja piłkarzy grających w zagranicznych klubach. Na ten moment cała reprezentacja przed kolejnych 10 dni ma odbyć kwarantannę w Oslo. Jeśli Ødegaard na tej podstawie nie zostanie wypuszczony z ojczyzny, na pewno przegapi mecze Realu Madryt z Villarrealem oraz Interem Mediolan.
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się