Tydzień temu w piątek poinformowano, że Eden Hazard jest zakażony koronawirusem. Nie przeszkodziło to w tym tygodniu Roberto Martínezowi w stwierdzeniu, że oczekuje na przyjazd atakującego na zgrupowanie kadry. Dzisiaj jednak informuje się, że szanse na to spadły praktycznie do zera.
– Stan Edena? Współpracujemy ze sztabem medycznym Realu. On ciągle nie może podróżować. Ciągle ma wynik pozytywny. Na pewno nie będzie dostępny na niedzielę. Musi pokonać wirusa – powiedział selekcjoner na konferencji przed spotkaniem z Anglią.
Belgijski portal HLN podaje, że atakujący przeszedł testy w środę i w piątek, ale oba wyniki były pozytywne. Kolejne badanie zaplanowano na poniedziałek, ale nawet jeśli negatywny wynik pojawi się po południu czy wieczorem, to trudno spodziewać się, że zawodnik od razu wsiądzie w samolot, by spróbować rozegrać jakieś minuty w środowym meczu reprezentacji. Poza tym nie wiadomo czy na natychmiastową podróż po zaledwie jednym negatywnym teście zgodziliby się lekarze Królewskich.
Co to oznacza dla Realu Madryt? Że jeśli 29-latek w poniedziałek otrzyma negatywny wynik, będzie musiał otrzymać ten sam rezultat w środę i najwcześniej do treningów w Valdebebas wróci w czwartek, czyli dwa dni przed ligowym starciem z Villarrealem. Pozytywny wynik w poniedziałek praktycznie wykluczy obecność Belga w spotkaniu z Żółtą Łodzią Podwodną.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się