Było to trzecie tego typu wyróżnienie dla byłego golkipera Chelsea. W tym sezonie jednak o obronienie tytułu najlepszego bramkarza będzie mu niezwykle trudno. 28-latek wyciągał już piłkę z siatki 9 razy, z czego czterokrotnie na Estadio Mestalla. Jak na razie jego wynik to 1,13 straconej bramki na spotkanie. Na obecnym etapie niezwykle daleko mu do Oblaka, który wykręca średnią 0,29 gola (jedynie 2 stracone gole) oraz Álexa Remiro (0,44 gola na mecz, 4 stracone bramki).
Tak czy inaczej, mało kto lub wręcz nikt nie wini Thibaut za nieregularną formę zespołu w lidze i Lidze Mistrzów (7 straconych goli w 3 meczach). Courtois w gruncie rzeczy nie ma się czego wstydzić na tle Oblaka i Remiro. Ma więcej wykonanych od wspomnianej dwójki parad (28) oraz interwencji w polu bramkowym (16), jak i poza nim (12). Nikt też nie zdołał pokonać go strzałem z dystansu. Procent udanych interwencji jest już jednak gorszy niż w przypadku wspomnianej dwójki. Courtois jest efektywny w 63% przypadków, Oblak w 74%, Remiro zaś w 80%.
Problem nie leży jednak po stronie bramkarza, a w jego kolegach, ktorzy są opieszali w obronie i pozwalają rywalom na tworzenie zagrożenia pod bramką. Obrona wydaje się momentami osierocona przez kontuzje (Carvajal), niezbyt zrozumiałe rotacje (Mendy/Marcelo) czy też zwyczajnie słabą formę (Varane). Jeśli Real chce się na koniec uśmiechać, każdy z graczy powinien demonstrować swoją najlepszą wersję oraz w kryzysowych sytuacjach umieć błysnąć pod względem indywidualnym tak, jak w zeszłym sezonie czynił to Courtois.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się