Transfer, który zmienił futbol
– Nie wiem, czy stwierdzenie, że mój transfer zmienił futbol, nie jest przesadą, ale w samym futbolu hiszpańskim na pewno coś zmienił. Nigdy wcześniej nie wydano takich pieniędzy na transfer piłkarza, a od tego momentu na rynku zaczęły się pojawiać dużo większe kwoty. Ale to tak naprawdę od 2002 roku zaczęły się pretemporady i wyjazdy do Chin, to właśnie wtedy zaczął się nowy etap rozwoju futbolu jako przemysłu. Skierowano się bardziej ku marketingowi i reklamie. Oczywiście wcześniej również były pewne umowy reklamowe, ale dotyczyły one bardziej indywidualnie danego piłkarza niż całego zespołu.
Odszkodowanie za brak transferu do Realu Madryt
– Nie wiem, czy to prawda, że w przypadku braku transferu do Realu Madryt trzeba by było zapłacić jakąś karę. Ja po prostu podpisałem kontrakt z Realem Madryt na drugi dzień po zwycięstwie Florentino w wyborach. Nigdy nie widziałem porozumienia, jakie zawarł z Florentino mój agent. Dużo się o tym mówiło i możliwe, że to prawda, że mój agent zobowiązał się do tego, że jeśli nie dojdzie do transferu, to opłaci karnety wszystkich socios na cały sezon. Ja jednak nie miałem o tym wiedzy i nigdy nie widziałem takiego dokumentu. Mówiło się o tym, ale osobiście tego nie widziałem.
Życie w szatni galácticos
– To był fantastyczny etap. Głównie ze względu na relacje, jakie ze sobą utrzymywaliśmy. Do dzisiaj mamy ze sobą kontakt i pozostajemy przyjaciółmi. Chociaż nie da się ukryć, że były również trudniejsze chwile ze względu na słabsze wyniki. Każdy z nas wiedział, na jakiej pozycji ma grać i co ma robić. Niezależnie od tego, co się mówiło, nigdy nie było między nami żadnych konfliktów. Bardzo często wygrywaliśmy mecze właśnie dzięki atmosferze, jaka panowała w zespole. Gdy przychodziłem, to najbardziej mnie wspierali Raúl i Hierro, gdyż mierzyliśmy się już wcześniej w reprezentacjach narodowych, ale ogólnie wszyscy byliśmy rodziną. To jest właśnie jedno z moich najlepszych wspomnień z gry w Realu Madryt – dobre relacje ze wszystkimi kolegami z zespołu.
Plotka, że Zidane skarżył się, iż Figo nie chce mu podawać
– To są plotki tworzone przez prasę. Nie wiem, czy to prawda, że Zizou kiedykolwiek coś takiego powiedział. Gra w środku pola sama w sobie jest wystarczająco trudnym zadaniem, abyś jeszcze miał czas na to, aby się zastanawiać: „Teraz podam do tego, do tamtego nie”. Nie wierzę w to, w trakcie meczu musisz podejmować decyzje w ciągu sekundy. Chociaż pamiętam, że po jednym spotkaniu Miñano, trener od przygotowania fizycznego, poprosił mnie i Zizou na rozmowę. Przekazał nam, że tak dla naszej wiadomości byliśmy zawodnikami, którzy wymienili między sobą najwięcej podań. Czasami jednak taka plotka zostanie i nawet jeśli nie jest prawdą, to wpływa na opinię ludzi.
Zidane w roli trenera
– Zaskoczył mnie fakt, że zdecydował się na karierę trenera. To normalne, że piłkarze obserwują, kto ich zdaniem zostanie w przyszłości trenerem. I myślę, że swego czasu nikt by nie postawił właśnie na Zizou. Większe szanse dostrzegasz w takich ludziach jak Raúl czy Guardiola, którzy byli kapitanami, liderami, intensywnie przeżywali futbol. Na przykład w przypadku Raúla od zawsze zakładałem, że zostanie trenerem.
Ulubiony aktywny piłkarz
– Ciężko jest wskazać jednego. Ogólnie lubię oglądać dobry futbol i zawodników, którzy robią różnicę. W Hiszpanii jest wielu dobrych – w samym Realu Madryt są Benzema, Modrić... Nie wiem. Najbardziej lubię tych, którzy robią różnicę i podchodzą do swojego zawodu z pasją.
Najlepszy piłkarz, z jakim grałeś
– Miałem to szczęście, że mogłem grać z wieloma. Ciężko jest wybrać tylko jednego... Myślę, że wskazałbym dwóch – Ronaldo i Zidane. Ale grałem też z takimi piłkarzami jak Rivaldo, Ibrahimović, Guardiola... Byli też Verón i Hierro. Wymieniając wszystkich po kolei, wielu na pewno zapomnę... Miałem to szczęście, że przez 20 lat mogłem grać na wysokim poziomie wśród ludzi, którzy pomagali mi się rozwijać w roli piłkarza.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się