REKLAMA
REKLAMA

Druga młodość Modricia

„Tacy piłkarze, jak Modrić, Ramos, Kroos czy Marcelo mimo trzydziestki na karku mogą grać jeszcze przez 6-7 lat”, stwierdził podczas jednej z rozmów z dziennikarzami Zidane pytany o rotacje wśród kluczowych ogniw w szatni Królewskich. Trener na każdym kroku stara się udowodnić, że bezgranicznie ufa swoim weteranom.
REKLAMA
REKLAMA
Druga młodość Modricia
Fot. Getty Images

Jednym z nich jest Luka Modrić, który przeżywa swoją drugą młodość. 35-latek przechodzi przez świetne chwile ukoronowane fantastycznymi 20 minutami i golem na Camp Nou. Przeciwko Barcelonie Chorwat zaliczył swoje 350. spotkanie w barwach Królewskich. Rywale zupełnie nie byli w stanie okiełznać jego zdolności kontrolowania i regulowania tempa gry. Pomocnik łącznie zaliczył w lidze 398 celnych podań na 440 prób, co daje średnio prawie 45 udanych zagrań na mecz. Do 252 podań dochodziło już na połowie przeciwnika. Do statystyk dopisać trzeba jeszcze 45 odbiorów, 32 straty i 36 wygranych pojedynków w ciągu 642 minut.

Modrić rozegrał w tym sezonie 11 meczów, z czego w pierwszym składzie wychodził siedmiokrotnie (sześć razy w lidze i raz w Lidze Mistrzów). Tylko przy trzech okazjach przebywał jednak na boisku od początku do końca. Strzelił dwa gole, oba wspaniałej urody. Z Szachtarem posłał bombę prosto w okienko, z Barceloną zaś wymanewrował i tak zdezorientowaną już defensywę Barcelony i fałszem posłał piłkę do siatki. Luka w ostatnim czasie zmienił nieco tryb życia, zwłaszcza odżywianie, a efekty tego widać już teraz.

REKLAMA
REKLAMA

Modrić doskonale sprawdza się także jako dżoker. Poza wspomnianym Klasykiem Luka zanotował udany występ z Borussią Mönchengladbach (27 celnych podań w 20 minut), gdzie napędzał zespół do odrabiania strat oraz z Interem, gdy w końcówce jako jeden z niewielu miał pomysł na grę (13 celnych podań na 14 prób, 93% celności). Chorwat działa uspokajająco zarówno na kolegów, jak i samego Zidane'a.

W obliczu kontuzji Valverde oraz zakażenia Casemiro Modrić na nowo może stać się główną postacią środka pola. Jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, ujrzymy go od początku w starciu z Villarrealem. Choć kontrakt Luki wygasa po sezonie, sam zawodnik bardzo chętnie pozostałby w Realu Madryt na dłużej. Bardzo prawdopodobne, że i działacze zapatrują się na sprawę w identyczny sposób.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA