Gazeta podaje, że jeden z piłkarzy otrzymał wynik pozytywny w testach na koronawirusa przed meczem z Interem. U pozostałych zawodników rezultaty były negatywne. Serię badań antygenowych przeprowadzono na podstawie protokołu UEFA i klub jeszcze dzisiaj ma wykonać drugą serię testów w całym zespole. MARCA podkreśla, że wynik nie był rozstrzygający i należy zaczekać na rezultaty drugiego testu.
Na razie nazwisko piłkarza z pozytywnym wynikiem nie jest znane i jeśli drugi test okaże się negatywny, to ten gracz będzie mógł wystąpić we wtorkowym meczu z Interem, a pierwszy rezultat zostanie uznany za fałszywie dodatni. Jeśli drugi wynik będzie pozytywny, ten piłkarz rozpocznie izolację i wypadnie z treningów na kilkanaście dni.
Warto przypomnieć, że takie sytuacje z fałszywie dodatnim wynikiem testu miały już miejsce w Realu Madryt. Najpierw we wrześniu, gdy pozytywny, ale właśnie nierozstrzygający wynik testu otrzymał Ødegaard, u którego ostatecznie okazał się to rezultat fałszywy, oraz następnie w październiku, gdy pozytywny wynik po przyjeździe na zgrupowanie reprezentacji miał Andrij Łunin, ale dwie kolejne próby w przypadku Ukraińca okazały się już negatywne.
Klub miał być zmartwiony sytuacją epidemiczną w Valdebebas już na początku weekendu, gdy potwierdzono zarażenia w Castilli, z której kilku zawodników w tygodniu regularnie trenuje z pierwszym zespołem.
AKTUALIZACJA 16:34 Dziennik ABC potwierdza wiadomość Marki i dodaje, że wyniki drugich badań będą znane najwcześniej późnym wieczorem. Jeśli zawodnik z pozytywnym wynikiem nie otrzyma klarownie negatywnego rezultatu testu, nie będzie mógł zagrać z Interem. Ostateczne wyniki badań Królewscy muszą wręczyć UEFA na 6 godzin przed meczem, czyli we wtorek o 15:00.
Komentarze (155)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się