Z każdym kolejnym meczem koszykarze Realu Madryt prezentują się lepiej. Po porażce z Barceloną Królewscy wygrali trzy kolejne spotkania, pokonując w czwartek Bayern Monachium, ówczesnego lidera Euroligi. To poprawiło pewność siebie drużyny, ale też wyraźnie da się zauważyć symptomy poprawy. Wielu zawodników wskoczyło na wyższy poziom i to może pozwolić na to, żeby się zrewanżować Valencii za porażkę w Eurolidze.
8 października podopieczni Pabla Laso zaliczyli jeden z najgorszych, jeśli nie najgorszy, występ w sezonie. Na własnym parkiecie wyraźnie przegrali z Valencią 77:93. Dubljević i spółka znaleźli sposób na madrytczyków i na parkiecie byli drużyną lepszą. Od tamtej pory minął już prawie miesiąc. Real Madryt wyciągnął wnioski z tej porażki i stopniowo się poprawiał. Teraz znów nadchodzi starcie z Valencią i to Blancos są faworytami, podchodząc do tej rywalizacji w roli niepokonanego lidera Ligi Endesa.
Valencia w lidze prezentuje się rozczarowująco do tej pory. Przegrała trzy z siedmiu spotkań i zajmuje 9. miejsce w tabeli, czyli poza strefą play-offów. Do końca sezonu zasadniczego jeszcze daleko, ale to pokazuje, że ta drużyna ma swoje słabości. Real Madryt musi je wykorzystać, żeby pozostać na szczycie tabeli i zwiększyć dystans nad grupą pościgową, ponieważ drugie Tenerife zagra dzisiaj z trzecią Barceloną.
Królewscy rozpoczynają serię trzech wyjazdowych meczów z rzędu. Dzisiaj zagrają w Walencji, w środę z Bilbao w Kraju Basków, a w piątek w Kownie z Žalgirisem, czyli aktualnym liderem Euroligi. Listopad będzie trudnym miesiącem dla koszykarzy Realu Madryt. Czeka ich wiele spotkań i mało czasu na odpoczynek. Miesiąc zaczyna się od skomplikowanego starcia na parkiecie Valencii.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 18:30. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na nSport+ oraz na Sportklubie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się