– Thibaut nie przyszedł do Realu w odpowiednim momencie. Do transferu doszło po mundialu, wszystko trochę się przedłużało, sezon się już zaczął i przyjechał z brakami w przygotowaniu. Jednak przede wszystkim pozostawał tam Keylor Navas. On wygrał trzy Ligi Mistrzów i miał zaufanie piłkarzy oraz kibiców.
– Trudno było się z tym mierzyć. Thibaut musiał rozpychać się łokciami. Musiał poczekać 2-3 mecze zanim wskoczył do składu. To nie pomogło w jego aklimatyzacji. Gdy hierarchia stała się jasna, Keylor ciągle był w klubie i istniała ta ciężka wewnętrzna rywalizacja, ale także zewnętrzna, bo dziennikarze wspierali Keylora. Gdy odszedł do PSG, była to ulga.
– Gdy Thibaut wrócił do Chelsea, Petr [Čech] przyjął go bardzo dobrze. On jako pierwszy przywitał go na pierwszym treningu, zawsze mu doradzał i pomagał się aklimatyzować. Był świetnym kolegą, na którego Thibaut mógł zawsze liczyć. Nie można powiedzieć tego samego o Keylorze.
Komentarze (45)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się