Ostatnie wydarzenia sprawiły, że temat nowej umowy dla Ramosa znów wrócił na afisz. Po pierwsze z racji na świetną końcówkę poprzedniego sezonu, gdy 34-latek był autorem 6 z 21 goli Realu po wznowieniu rozgrywek, co walnie przyczyniło się do zdobycia mistrzostwa. Po drugie zaś ze względu na dwie ostatnie klęski w Lidze Mistrzów, gdzie Królewscy bez swojego kapitana snuli się po boisku jak dzieci we mgle. Już nawet pomijając gole strzelane w finałach Champions League, wystarczy wspomnieć, że Królewscy przegrali w Europie 7 z 8 ostatnich spotkań, w których nie mógł wystąpić Ramos. Po wygraniu ligi Florentino zapewniał, że Andaluzyjczyk zakończy w stolicy Hiszpanii karierę. Od tamtych słów minęło już jednak trochę czasu, a konkretów na horyzoncie brak.
Obie strony cały czas mają swoje spojrzenie na sprawę. Real nie chce łamać swojej niepisanej zasady i oferować graczowi po 30. roku życia umowy dłuższej niż roczna (przypadek dotyczący chociażby także Modricia). Obrońca natomiast prosi o dwuletni kontrakt i niewielką podwyżkę w stosunku do 15 milionów euro, które zarabia obecnie. Sam Florentino swego czasu publicznie przyznał, że Ramos jest najlepiej opłacanym zawodnikiem Realu Madryt. Źródła bliskie piłkarza zaznaczają jednak, że ze strony gracza nie powinno być żadnych problemów z osiągnięciem porozumienia. Zaufanie wobec prezesa jest całkowite, a włączanie alarmów absolutnie nie jest konieczne. Niektórzy twierdzą, że kapitan koniec końców może przystać nawet na roczną umowę.
Ramos jako kapitan był też kluczową postacią w osiągnięciu porozumienia z zespołem w sprawie obniżki pensji. Dzięki temu Królewscy mogli zaoszczędzić łącznie około 50 milionów euro. Relacje Sergio z Florentino wydają się przechodzić przez dobre chwile. Wszystkie drogi prowadzą więc ku przedłużeniu umowy.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się