REKLAMA
REKLAMA

„La Liga przywołała Zidane'a do porządku”

Sergio González ujawnił, że La Liga zakazała sztabom szkoleniowym angażowania się w rozgrywanie gierek czy akcji z ćwiczącymi piłkarzami.
REKLAMA
REKLAMA
„La Liga przywołała Zidane'a do porządku”
Fot. Getty Images

Od poniedziałku zespoły Primery i Segundy mogą trenować w maksymalnie 10-osobowych grupach w tak zwanej fazie pośredniej wznowienia treningów. Informowano, że Zinédine Zidane podzielił swoich graczy z pola na 8- i 7-osobowe grupy, a w trakcie zajęć sam brał udział w gierkach czy rozgrywaniu akcji. Nie był jedynym trenerem La Ligi, który to robił. Sergio González, pierwszy szkoleniowiec Valladolidu, przekazał w rozmowie z telewizją publiczną TVE, że La Liga zakazała trenerom takich działań.

– La Liga przywołała nas do porządku, także Zidane'a, bo zobaczyła, że trenerzy czy członkowie sztabu brali udział w grze „w dziadka” czy gierkach z piłkarzami. Obecnie pracujemy w grupach z 10 zawodnikami, ale w obecnych czasach na wiele się to nam nie zdaje. To jedyny sposób, w jaki możemy zwiększyć im wymagania. Są też sytuacje, gdy trzeba pokryć jakąś część boiska, gdy pracujesz z tą 8- czy 9-osobową grupą. My w sytuacjach 4 na 4 korzystaliśmy z naszych asystentów i wprowadzaliśmy ich do gry czy jakichś ćwiczeń po to, by stawało się ono bardziej konkurencyjne i pomagało nam lepiej przygotować się do rozgrywek.

REKLAMA
REKLAMA

– Ciągle nie jesteśmy przygotowani do tej nowej La Ligi. To będzie nowy sposób przeżywania futbolu i nowe odczucia. Według mnie, powrót 12 czerwca będzie przedwczesny. Uważam, że potrzebujemy przynajmniej dodatkowego tygodnia, bo gdy zaczniemy grać 12 czerwca, rozpoczniemy rozgrywki po zaledwie 2 tygodniach pracy drużynowej. Debaty na ten temat? Ani La Liga, ani Federacja nie rozmawiały z nami. Wiadomo, że nie chodzi o wynalezienie nowej penicyliny, ale zawsze możemy zaoferować nasze przemyślenia. Wydaje się, że boją się z nami rozmawiać.

– Wszystko jest nam nakazywane i to też zaczyna przeszkadzać. La Liga nie tylko mówi, co możemy robić, ale też to, jak mamy to robić. Określa się co do szczegółu podróże, zgrupowania, posiłki, pracę na boisku... Wiele z tych rzeczy możemy zorganizować sami w bardziej optymalny sposób, co przełoży się na postawę i formę zespołu. Mnie najbardziej dziwi, że nakazuje się wyjazd na mecz tego samego dnia, gdy od zawsze jeździliśmy na spotkania dzień wcześniej – zakończył Sergio.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA