W czwartek dziennikarze Asa poinformowali, że celem Modricia jest pozostanie do końca umowy z Królewskimi. Eksplozja talentu pomocnika wypożyczonego do Realu Sociedad utwierdziła jednak klub w przekonaniu, że już dziś jest on w stanie zostać ważnym ogniwem zespołu. Tak więc letnie plany pozbycia się kilku zawodników w żaden sposób nie obejmują 21-latka. Co więcej, uważa się, że obecność Modricia w niczym mu nie przeszkodzi.
Decyzja będzie więc należeć w głównej mierze do samego Ødegaarda. Włodarze, podobnie jak działo się to do tej pory, będą liczyć się ze zdaniem piłkarza, który ponad wszystko chce się dalej rozwijać. Tak czy inaczej, wydaje się, że po zapoznaniu się z planami dygnitarzy norweski pomocnik wróci do Madrytu, by wreszcie móc spełnić swe marzenia o triumfowaniu w białej koszulce.
Głos w sprawie zabierze także z pewnością Real Sociedad, który bardzo chętnie widziałby u siebie Martina jeszcze przez rok. Wydaje się jednak, że zdanie Basków nie będzie zbyt istotne. Umowa wypożyczenia obowiązywała z założenia przez rok, choć faktycznie istniał temat przedłużenia jej o kolejny sezon, jeśli zawodnik nie będzie się mieścił w planach sztabu szkoleniowego Realu Madryt. Nigdy jednak nie istniało w tej sprawie żadne formalne porozumienie pisemne czy nawet ustne.
Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Real ściąga do siebie wypożyczonego zawodnika szybciej niż zakładano. Dwa lata we Frankfurcie miał spędzić chociażby Vallejo, ale szybki rozwój stopera sprawił, że szansę w stolicy Hiszpanii postanowiono dać mu szybciej. Tak samo może wyglądać teraz przypadek Ødegaarda. Działaczy Los Blancos dziwiły niektóre doniesienia o tym, że w Realu Sociedad pozostanie Norwega na kolejny sezon uważają w zasadzie za pewne. Do rozmów na linii klub-piłkarz dojdzie po oficjalnym zakończeniu sezonu. Jeśli jednak nic nagle się nie zmieni, przyszłość gracza jest już w zasadzie znana.
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się