Menu
/ as.com

Martínez: Hazard miał bardzo, ale to bardzo dużo pecha

Foto: Martínez: Hazard miał bardzo, ale to bardzo dużo pecha
Fot. Getty Images

Roberto Martínez udzielił wywiadu dziennikowi AS. Przedstawiamy fragment rozmowy dotyczący zawodników Realu Madryt, z którymi selekcjoner współpracuje w reprezentacji Belgii.

Co sądzi pan o przełożeniu EURO?
Mieliśmy rozmowy z UEFA i widzieliśmy potrzebę odpuszczenia ze względu na rozgrywki krajowe. Trzeba było otworzyć terminy, by móc dokończyć ligi. To była decyzja wynikająca z potrzeby i siły wyższej. Po 2-letniej pracy i perfekcyjnych eliminacjach oraz dobrym momencie drużynowym, ten turniej przychodził dla nas w dobrym czasie. To była jednak poprawna decyzja. Teraz skupiamy się na Lidze Narodów.

Z powodu 30 punktów w eliminacjach na 30 możliwych i nagromadzenia gwiazd w topowych klubach, to była wasza wielka szansa?
Chcieliśmy podejść do turnieju lepiej przygotowani po mundialu w 2018 roku i to się udało. Zwiększyliśmy głębokość kadry, poprawiliśmy grę zespołu i nabyliśmy doświadczenie, a ekipa jest bardzo zjednoczona. To był perfekcyjny moment na ważny turniej, ale musimy dalej próbować się poprawiać. Nie możemy myśleć, że straciliśmy szansę i więcej nie osiągniemy tego poziomu.

Najbardziej pozytywna w tej sytuacji jest sprawa Hazarda?
Mocno wierzyliśmy, że dojdzie do dobrej formy na turniej, bo gdy jest zdrowy, nie potrzebuje dużo czasu na złapanie swojego poziomu. Terminy były na tyle dobre, by mówić o rozegraniu kilku kolejek w Realu i przyjeździe na kadrę. Teraz martwią nas zawodnicy, którzy mogą zmienić kluby, zmienić systemy gry czy też starsi piłkarze, konkretnie na przykład w defensywie.

Co powiedział panu Hazard?
On jest bardzo rozsądny, spokojny i rodzinny. Zawsze jest szczęśliwy. Obecnie skupia się na jak najszybszym powrocie, by stracić jak najmniej meczów. Wcześniej myślał o dobrej rehabilitacji i grze na EURO. Teraz musi skupić się tylko na tym, by zobaczyć, czy może jeszcze odegrać w Realu w tym sezonie jakąś ważną rolę. Ja jestem przekonany, że może.

Mocno pan w niego wierzy.
On ma perfekcyjny charakter, by móc zareagować na takie rzeczy jak operacja czy przełożenie EURO.

Prosił pana o radę w kwestii operacji?
Nie. To musiało wyjść od lekarzy i zawsze istniała świetna komunikacja między sztabami Realu a naszym. Real poprowadził to doskonale i ściśle współpracował z lekarzami, którzy zajmowali się Edenem w trakcie jego kariery.

Jak często rozmawiacie?
To nasz kapitan i zawsze istnieje kontakt w wyjątkowych i ważnych momentach dla przyszłości reprezentacji. Do tego jest w perfekcyjnym wieku, by brać na siebie odpowiedzialność za taki klub jak Real i za kadrę Belgii, czyli numer jeden na świecie.

Sam powiedział, że jego pierwszy sezon w Madrycie był zły.
Całkowicie zaaklimatyzował się w La Lidze i Realu. Jego jedynym problemem były kontuzje. Miał bardzo, ale to bardzo dużo pecha. Szczęście to bardzo ważny czynnik w jakimkolwiek aspekcie futbolu, a w tym sezonie stracił więcej meczów niż przez 8 lat gry w Chelsea. To jest pech i jestem przekonany, że bardzo szybko jego los się odmieni i znowu będzie mógł być tą decydującą gwiazdą.

Pozostaje pan w kontakcie z Zidane'em?
Ostatnio nie. Rozmawiamy, gdy jest taka potrzeba, jak na przykład po rozpoczęciu sezonu, gdy Eden miał kontuzję w czasie pierwszej przerwy na kadry. Stosunki z Realem są świetne. Także z innymi ekipami, co nie jest takie łatwe. Pomaga mi wieloletnie doświadczenie pracy w piłce klubowej, by rozumieć ich stanowiska.

Świetnie szło za to Courtois.
Zawsze było jasne, że on rozumie, czego potrzeba do bycia „1” w Realu. Przyszedł w okresie zmian, dosyć ciężkim, ale zawsze skupiał się na tym, by pokazać kim jest. Od meczu z Galatasarayem w Lidze Mistrzów było to widać, od tego momentu był podstawą w dobrych wynikach. Ciągle jest bardzo młody i bez żadnej wątpliwości może pobić wszystkie rekordy dotyczące bramki w Realu Madryt. Wierzy w siebie i ma te nadzieje i chęci, by pokazać, co potrafi.

Okazał mu pan więcej sympatii i wsparcia we wrześniu i październiku?
Nie. To osoba, która jest dużo ponad emocjami. Potrafi mocno skupić się na tym, co może kontrolować i zamyka się hermetycznie przy wzlotach i przy upadkach. Prawdopodobnie to on prezentował najbardziej stały poziom w kadrze Belgii w ostatnich 46 meczach. Nigdy w tym czasie nie pokazał żadnej emocjonalnej reakcji na to, co mógł przywozić z klubu. Jego dojrzałość wykracza poza jego wiek.

Jest najlepszy na świecie?
Nie ma co do tego wątpliwości. Mundial to pokazał, tam był najlepszy. Był najlepszy na mistrzostwach świata i przeszedł do Realu, a jego zdolności i zasięgi pozwalają mu robić to, czego nie mogą robić inni.

Czy pomogło mu to, że w tym sezonie nie było debaty między nim a Keylorem?
To zawodnik, który rozumie i do tego rozumie to bardzo dobrze, że gdy nie wygrywasz meczu w klubie z takimi wymaganiami jak Real, to trzeba być wtedy bardzo dojrzałym i poprawić się na kolejny występ. To wielki problem, gdy nie jesteś na to gotowy, ale Courtois jest do tego przygotowany i to nie wpływa na jego pewność siebie czy poziom. Dostosował się do tego i stale poprawiał. Wszyscy wiemy, że on naznaczy swoją erę w Realu Madryt.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!