Z Hiszpanii nie przestają napływać złe wieści. Wczoraj z powodu koronawirusa zmarł Lorenzo Sanz, a dzisiaj COVID-19 dopadł kolejną osobę, która jest związana z Królewskimi. Pozytywny wynik testu otrzymał Plácido Domingo, który jest honorowym socio Realu Madryt. Znany tenor jest także wykonawcą hymnu, który skomponowano z okazji stulecia istnienia klubu.
Plácido Domingo sam poinformował wszystkich o tym, że jest zarażony koronawirusem i zapowiedział, że on i jego rodzina poddadzą się kwarantannie tak długo, jak będzie to konieczne. 79-latek przyznał, że zdecydował się zgłosić na badania, ponieważ miał kaszel i gorączkę, a poinformowanie o tym wszystkich uważał za swój moralny obowiązek. Stan jego zdrowia jest jednak dobry i na ten moment nie wymaga hospitalizacji.
Wokół śpiewaka operowego pojawiło się w ostatnim czasie wiele kontrowersji, ponieważ kilka miesięcy temu 27 kobiet oskarżyło go molestowanie seksualne, do jakiego miało dojść w latach osiemdziesiątych. Ich zdaniem Plácido Domingo miał wywierać na nich presje, aby te utrzymywały z nim stosunki seksualne, by zachować pracę. W marcu hiszpańskie media donosiły z kolei, że Real Madryt czeka na szczegółowe informacje w tych sprawach, gdyż może być zmuszony odebrać mu nadany w 2011 roku tytuł honorowego socio. Sam oskarżony zapewniał natomiast, że bez względu na to, jak dawno się to wszystko wydarzyło, on był przekonany, że jego wszystkie relacje z kobietami były mile widziane i dobywały się za obopólną zgodą.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się