REKLAMA
REKLAMA

Początek walki o Puchar Króla

W ćwierćfinale Pucharu Króla Real Madryt zagra z Bilbao. To początek drogi podopiecznych Pabla Laso, dla których celem jest końcowy tryumf. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bo już na początek Królewscy wpadli na rewelację tego sezonu.
REKLAMA
REKLAMA
Początek walki o Puchar Króla
Fot. Getty Images

Real Madryt w tym sezonie sięgnął już po jedno trofeum – Superpuchar Endesa. Teraz przychodzi okazja na zdobycie drugiego. Dzisiaj startuje Puchar Króla, który w ostatnich dwóch latach wymykał się z rąk Królewskich, czemu towarzyszyły ogromne kontrowersje związane z sędziowaniem. Aby uniknąć niepotrzebnego napięcia, sędziowie z ubiegłorocznego finału nie zostali uwzględnieni w obsadzie arbitrów na ten turniej. 

W poprzednich dwóch sezonach dochodziło w finale do Klasyku, ale już wiadomo, że tym razem nie będzie powtórki z rozrywki. Real Madryt może trafić na Barcelonę już w półfinale, jednak najpierw każdy z gigantów musi wykonać swoją robotę w półfinale. Królewscy wpadli na Bilbao. Baskowie są beniaminkiem i rewelacją trwającego sezonu. Nie wmieszali się w walkę o utrzymanie, tylko poprzez bardzo dobrą postawę zakwalifikowali się do Pucharu Króla, w którym zabraknie przecież znacznie bardziej utytułowanej Baskonii.

Historia wyraźnie pokazuje dominację Realu Madryt i Barcelony w Pucharze Króla. Madrytczycy wygrywali 27 razy, a Katalończycy mają w dorobku o dwa tryumfy mniej. Trzeci Joventut pozostał już daleko w tyle z ośmioma pucharami na koncie. Ostatni raz ktoś inny niż dwójka gigantów wygrał Puchar Króla w 2009 roku i była to nieobecna teraz Baskonia.

REKLAMA
REKLAMA

Gospodarzem tegorocznych rozgrywek jest Malaga. Królewscy wybrali się tam z całą kadrą. Pablo Laso dysponuje dużym komfortem, mogąc skorzystać ze wszystkich podopiecznych. Trener Blancos będzie musiał wymyślić nową strategię pokonania Bilbao, ponieważ jego plan na grę w lidze z tym rywalem się nie sprawdził i madrytczycy niespodziewanie przegrali. Teraz ewentualna wpadka oznacza pożegnanie się z turniejem, który zapowiada się bardzo interesująco, szczególnie jeśli w półfinale dojdzie do Klasyku.

Pary ćwierćfinałowe:

  • Barcelona – Valencia (dzisiaj, 19:00)
  • Real Madryt – Bilbao (dzisiaj, 21:30)
     
  • Tenerife – Andorra (jutro, 19:00)
  • Unicaja – Saragossa (jutro, 21:30)

Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:30. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA