Menu
/ RealMadridTV

Valverde: To było jedyne, co pozostawało mi do zrobienia dla drużyny

Foto: Valverde: To było jedyne, co pozostawało mi do zrobienia dla drużyny
Fot. Getty Images

Fede Valverde pojawił się na konferencji prasowej po finale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Atlético Madryt jako MVP tego meczu. Przedstawiamy zapis tego spotkania zawodnika Realu Madryt z dziennikarzami na stadionie King Abdullah Sports City.

[El Mundo] Możesz opisać decydującą akcję meczu. Zobaczyłeś czerwoną kartkę, ale przerwałeś klarowną akcję Moraty. Ciężki ci było podjąć taką decyzję? Jak to tłumaczysz?
Wszyscy to widzieli. Oczywiście nie chcę robić takich rzeczy, bo to są koledzy grający w innej ekipie. Robienie czegoś z takim zamiarem czasami doprowadza do złych rzeczy. Przeprosiłem Álvaro. Oczywiście nie jest czymś dobrym to, co zrobiłem, ale to było jedyne, co pozostawało mi do zrobienia dla drużyny. Mogłem zrobić tylko to. Próbowałem szukać czegoś innego, ale nie dałem rady, bo on jest bardzo szybki. Cóż, zostało mi to i go przeprosiłem. Oczywiście cieszę się z tytułu, bo jak mam się nie cieszyć, ale mam wbity ten cierń, bo to, co zrobiłem, nie jest dobre.

[MARCA] Po serii karnych i zwycięstwie wróciłeś na murawę, a koledzy mocno ci gratulowali. Ten tytuł jest całej drużyny, ale niewątpliwie twoja akcja sprawiła, że Atleti nie miało szans na gola z tamtej sytuacji.
Koledzy pogratulowali mi, jak gratulujemy sobie wszyscy w naszej grupie. Oczywiście może być tak, że dzisiaj będzie się wyróżniać tylko tę akcję, bo to była jedna z ostatnich sytuacji, zawodnik szedł sam na sam z bramkarzem i zawsze są jakieś szanse, że trafi... Dlatego to zrobiłem, ale uważam, że każde zagranie, wysiłek i poświęcenie każdego kolegi, także wsparcie kolegów z zewnątrz, są czymś, co trzeba wyróżniać. Cóż, pogratulowali mi, gdy wyszedłem na murawę i cieszyłem się tym z nimi.

[SER] Po tej akcji z Moratą schodziłeś smutny czy rozczarowany i przed zejściem do tunelu podeszli do ciebie wszyscy koledzy z ławki, a także twój główny mentor Zidane. Nie zdradzisz pewnie, co ci powiedział, ale ta reakcja zespołu pewnie złagodziła trochę twoje uczucia, prawda?
Jak powiedziałem, wszyscy mnie wsparli. To był dla mnie smutny moment. Ja byłem zły, bo zostawiałem drużynę w 10, ale byli ze mną koledzy i trenerzy, by mnie wesprzeć. Dla mnie, kogoś młodego, to coś pięknego. I nie wymieniłeś Simeone, ale on też do mnie podszedł. Powiedział kilka słów, których nie zdradzę, ale wyróżniam to, bo takiego gestu nie wykonuje każdy.

[RMTV] Jak wyjątkowe są dla ciebie te ostatnie miesiące, które podsumowujesz dzisiaj nagrodą dla MVP finału Superpucharu Hiszpanii?
Jestem bardzo szczęśliwy. Walczysz, trenujesz i pracujesz, by szło ci dobrze. Idzie mi tak, jak tego chcę. Dostaję minuty, gram, drużyna wygrywa, więc jest pięknie. Cieszę się każdym momentem życia, bo mam niesamowity okres. Dochodzą teraz do tego tytuły, zostanę też niedługo ojcem... Uważam, że przytrafia mi się wiele pięknych rzeczy i próbuję się nimi cieszyć.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zgadzam się.