Rubiales pojawił się po 12:30 na konferencji prasowej z dyrektorem sportowym José Francisco Moliną. Prezes twierdzi, że to Robert Moreno poinformował go, że Enrique jest gotowy wrócić do pracy z reprezentacją. Były szkoleniowiec Barcelony potwierdził to w rozmowie z prezesem, który miał odłożyć jakiekolwiek decyzje do zakończenia eliminacji.
W weekend Roberto Moreno naciskał jednak na Molinę, by ten powiedział mu, jaki plan ma Federacja. Chociaż nie podjęto żadnej decyzji, dyrektor w końcu przyznał, że jeśli Luis Enrique faktycznie zdecyduje się na powrót, to najpewniej przejmie znowu reprezentację. Wczoraj – w poniedziałek, w dniu meczu z Rumunią – Moreno przekazał władzom związku, że chce dojść do porozumienia w sprawie swojego odejścia, by nie przeszkadzać w powrocie Luisa Enrique. To zmusiło wczoraj po południu RFEF do działania i dojścia z nim do porozumienia w sprawie powrotu.
Prezes podkreślił, że nie wie, dlaczego Moreno zdecydował się odejść, chociaż we wrześniu zapewniał, że wróci do bycia asystentem Luisa Enrique, gdy ten zdecyduje się wrócić.
Rubiales dodał, że w czerwcu Moreno nie był prezentowany jako selekcjoner tymczasowy, a jako normalny selekcjoner, który miał poprowadzić kadrę na EURO... chyba że Luis Enrique podjąłby decyzję o powrocie. Sternik Federacji podkreślił, że związek zawsze działał z przejrzystością i spójnością oraz dotrzymywał danego komukolwiek słowa.
Jeśli chodzi o zdanie Sergio Ramosa i kapitanów kadry, Rubiales przekazał, że wczoraj wieczorem rozmawiał z graczami. Kapitanowie mieli uszanować to, że to władze podejmują tego typu decyzje i poczekać na pełne tłumaczenia, jakie dzisiaj zostały przekazane opinii publicznej.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się