REKLAMA
REKLAMA

Jak za dawnych, dobrych czasów

James i Isco mogą znowu zagrać razem, ponieważ z Mallorcą nie wystąpią na pewno Kroos i Modrić. W sezonie, gdy Real sięgał po dublet, byli jednymi z najbardziej wyróżniających się postaci. Teraz staną przed szansą, by znowu odgrywać kluczowe role.
REKLAMA
REKLAMA
Jak za dawnych, dobrych czasów
Fot. własne

W sobotę Zinédine Zidane będzie miał spore trudności, aby zestawić środek pola. Kontuzjowani pozostają Kroos i Modrić, a to oznacza, że rosną akcje Jamesa i Isco. Dwóch zawodników, którzy przeżywali już w Madrycie wiele pięknych chwil, ale w ostatnich czasach stracili grunt. Teraz nadchodzi odpowiedni moment, by mogli go odzyskać, gdyż trener potrzebuje ich bardziej niż kiedykolwiek. W spotkaniu z Mallorcą jeden z nich, a może nawet obaj, mogą wskoczyć do wyjściowego składu.

REKLAMA
REKLAMA

Pozycja Kolumbijczyka wydaje się w tym momencie mocniejsza. W tym sezonie grał już w drugiej linii i podczas reprezentacyjnej przerwy trenował w Valdebebas. Nie oznacza to wcale, że szans na występ nie ma też Hiszpan. Zizou może zdecydować się na grę czwórką pomocników, jak zrobił to przeciwko Villarrealowi, a wówczas Isco może pojawić się w wyjściowej jedenastce. Poza tym wiele osób zauważało, że Hiszpan świetnie prezentował się podczas ostatnich treningów.

Odzyskanie najlepszej formy przez obu tych graczy może być dla Zidane'a najlepszą wiadomością i rozwiązaniem na problemy w środku pola. Na Son Moix uda się tylko dwóch nominalnych środkowych pomocników, jakimi są Casemiro i Valverde, ale Isco i James mogą być asami w rękawie szkoleniowca. Obaj mogą występować w drugiej linii, gdyż grali już tam za czasów Ancelottiego czy pierwszej kadencji Zidane'a. Często tworzyli też duet, który błyszczał w drużynie, która sięgnęła po mistrzostwo Hiszpanii. Podczas tamtego sezonu, gdy udało się zdobyć dublet, obaj zdobyli 22 bramki i zaliczyli 21 asyst. Teraz ponownie mogą stać się tymi, którzy będą błyszczeć.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA