Hiszpania dysponuje w obronie ofensywnymi argumentami, jakimi nie może pochwalić się żadna inna drużyna na mistrzostwach. Ostatnio kolejnym obrońcą, który otworzył bramkowe konto w reprezentacji, stał się Nacho. Zawodnik Królewskich już w towarzyskim spotkaniu ze Szwajcarią był dwukrotnie bliski wpisania się na listę strzelców. Koniec końców konkrety przyszły w o wiele bardziej istotnym momencie. Ignacio w starciu z Portugalią popisał się fantastycznym uderzeniem ze skraju pola karnego, dającym Hiszpanom prowadzenie 3:2.
Nacho po raz pierwszy reprezentacyjną koszulkę założył w meczu kadry U-16 w październiku 2006 roku (zwycięstwo 3:2 z Anglią). W młodzieżowych kategoriach do siatki trafiał dwukrotnie – przeciwko Irlandii i Wyspom Owczym w drużynie U-19. Przedwczoraj w Soczi upolował zaś do tej pory największą zdobycz, która jednocześnie wzbogaca dorobek najgroźniejszej w ataku reprezentacji na mundialu. Ośmiu obrońców powołanych przez Lopeteguiego na turniej uzbierało w sumie 29 goli. Tylko dwóch defensorów jeszcze ani razu nie zdobyło dla Hiszpanów bramki – Carvajal i Azpilicueta.
Względnie blisko Hiszpanów pod tym względem są jedynie Szwajcarzy, Serbowie (po 24 gole defensorów), Urugwaj (22) i Belgia (21). Niemal identycznym wynikiem – 28 bramek – pochwalić może się jeszcze Meksyk, ale tutaj jest jeszcze pewien haczyk. 18 trafień na koncie ma bowiem Rafa Márquez, który jednak bramkarzy pokonywał jako stoper i środkowy pomocnik. Na drugim biegunie znajdują się Tunezyjczycy, których obrońcy uzbierali ledwie dwie bramki.
Nacho potwierdza regułę
Hiszpanie z najbardziej bramkostrzelną obroną
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się