Menu
El Jarek / YouTube

Ramos: Julen będzie częścią tego, co zrobimy na tym turnieju

Wypowiedzi kapitana z przedmeczowej konferencji

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Sergio Ramos pojawił się na konferencji prasowej przed meczem Hiszpanii z Portugalią. Przedstawiamy wypowiedzi kapitana kadry i Realu Madryt z tego spotkania z dziennikarzami w Soczi.

– Trzeba było jak najszybciej przejść dalej. To nie był w niczym miły moment, bo Julen był częścią tego mundialu i naszych eliminacji. Niezależnie od osobistych ocen Hiszpania powinna być ponad jakimkolwiek nazwiskiem. Dlatego im szybciej zostawimy ten temat i skupimy się na turnieju, tym lepiej dla wszystkich. Nie ma lepszej osoby od Fernando, by pokryć nieobecność Julena, który był dla nas ważny. Fernando był wielkim graczem, którego podziwiamy od dawna. On świetnie zna i to jedna z najlepszych osób do tej roli. Kadra dalej ma te same nadzieje i marzenie. To, co się stało, nie może w niczym na nas wpłynąć.

– Czy wiedziałem o negocjacjach? Gdy jesteś kapitanem, musisz wiedzieć trochę więcej w różnych sytuacjach o większym wydźwięku. Możemy komentować i wydawać swoje opinie, ale decyzje podejmują inni. Kiedy chodzi o decyzje instytucjonalne, wolimy pozostać na boku. Jak mówię, im szybciej zostawimy ten temat, tym lepiej. Trzymanie się tego nie będzie dobre, bo jutro zaczyna się dla nas mundial i mamy wielki mecz. Obyśmy dobrze zaczęli i jak najszybciej o tym zapomnieli. To będzie najlepsze dla wszystkich.

– Gdy zdobywasz doświadczenie, dojrzewasz i czujesz się lepiej w sytuacjach na granicy. Jako kapitan podchodzę do turnieju z wielkimi nadziejami. To wyjątkowy turniej, dla mnie pierwszy mundial z opaską. Jest niewiele rzeczy, które mogą się z tym równać. W futbolu uczysz się też głównie w złych momentach. Gdy nadchodzą problemy, zawsze masz okazję, by być lepszym. To, co się stało, może pozwolić nam stać się bardziej zjednoczonymi i bardziej skupionymi na celu. Nic się tu nie zmienia, nic nie wybije nas z rytmu. Będziemy pamiętać, co się stało, bo czujemy, że Julen będzie częścią tego, co zrobimy na tym turnieju. Teraz jednak trzeba skupić się jak najszybciej na grze. Nadzieje czy motywacja pozostają niezmienne. Mimo wszystko niezależnie od wagi żadne nazwisko nie może być ponad Hiszpanią.

– Nie lubię opowiadać o sobie, niech robią to inni, ale faktycznie uznaję siebie za osobę ze zwycięskim charakterem. Nie lubię przegrywać nawet w chińczyka i oczywiście chcę wygrać też tutaj. Przyjechałem na mundial z przekonaniem, że możemy o niego walczyć, że jesteśmy wśród faworytów. Trzeba jednak zachować spokój i szanować rywali.

– To decyzje, które nie należą do nas. Podejmują je inne osoby, które mają większą władzę od piłkarzy. My możemy zrobić coś tylko na boisku, gdzie najbardziej lubimy przemawiać. To nie my powinniśmy to komentować, a zresztą zrobili to już prezes czy Julen. W dalszym czasie na pewno pojawią się kolejne opinie. My wolimy o tym nie rozmawiać i iść dalej. Najlepiej będzie jeśli w czasie turnieju nie pojawi się żadna osobista opinia ze strony zawodnika. Po turnieju niech każdy powie, co myśli.

– Wolę mieć Cristiano u siebie niż naprzeciw. Wszyscy znamy Crisa i jego znaczenie. Skończył sezon w świetnej formie i cały czas tworzy zagrożenie. Dla nas to ciągły alarm, cały czas trzeba o nim myśleć. Ogólnie mają bardzo kompletną kadrę, mają też bardzo mocną defensywę, która daje im pewność w tyłach. To bardzo konkurencyjny blok. Jutro będziemy mieć atrakcyjne spotkanie, ale oczywiście nie życzę jutro Crisowi dobrze.

– Pęknięcie w grupie? Nie ma żadnego pęknięcia. Każdy ma inną matkę i myśli inaczej, ale zamysłem drużynowym jest ruszenie po zwycięstwo na mundialu. Tego nie zmieni nic ani nikt. Na poziomie osobistym to był bardzo delikatny moment, każdy ma mniejszy lub większy żal, ale to wszystko trzeba zostawić na boku i skupić się na turnieju. Jak mówię, trudności to okazja do stania się lepszym i to uczyni nas silniejszymi, bardziej zjednoczonymi. Dzięki temu lepiej docenimy to, że tu jesteśmy, bo to wiele kosztuje. Za tym wszystkim stoi ciężka praca i trzeba się tym cieszyć, bo szybko możemy wrócić do domu.

– Czy niektórym brakowało wobec mnie szacunku? Pozostaję spokojny i mam spokojne sumienie. Niektórzy próbowali stać się popularniejsi, ale nie będę tracić czasu, by ich wskazywać, wręcz przeciwnie… Jestem spokojny. Nie muszę niczego udowadniać, robię swoje od lat. Kto ma wątpliwości, niech spojrzy w moje CV. Jednak chciałbym pożegnać się z wami uśmiechem, bo wygląda tutaj, jakbyśmy byli w kostnicy, a jutro zaczynamy mundial, co jest cudowne [uśmiech].

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!