REKLAMA
REKLAMA

„Alisson jest blisko Realu Madryt”

Dziennikarze Asa są niemal pewni transferu bramkarza
REKLAMA
REKLAMA

Jak dowiedzieli się dziennikarze Asa, negocjacje między Romą i Realem w sprawie Alissona w ostatnich dniach posunęły się dalece do przodu. W kręgach reprezentacji Brazylii uznają bramkarza już praktycznie za nowego zawodnika Królewskich. Rzymianie pozwolili nawet na bezpośrednie rozmowy reprezentanta Alissona z działaczami Los Blancos. Kwota transferu wynosić ma ponad 70 milionów euro.

Prezes giallorossich, James Pallotta, został wczoraj przyłapany w jeden z restauracji w Neapolu przez dziennikarzy portalu Areanapoli.it. – Alisson dużo kosztuje, trzeba wyłożyć 78 milionów euro. Jest blisko Realu, a Nainggolan Interu – miał odpowiedzieć pytany o przyszłość swojego bramkarza.

Po sezonie, w którym Brazylijczyk był jednym z najlepszych bramkarzy w Europie, wszystko wskazuje na to, że wkrótce wyląduje on w Madrycie. Sam zainteresowany rozmawiał we wtorek z mediami i nie ukrywał, że jego przyszłość nie jest pewna, ale jego celem jest rozwianie wszelkich wątpliwości przed pierwszym meczem na mistrzostwach (przeciwko Szwajcarii w najbliższą niedzielę).

Roma pogodziła się z utratą bramkarza, ale trzeba zaznaczyć, że broni wciąż nie składa Liverpool, który stara się skusić Alissona grą w konkurencyjnej Premier League pod okiem Kloppa. Część hiszpańskich dziennikarzy snuje domysły, że w operację może być włączony Keylor Navas, który dziś nie stawił się na treningu reprezentacji. Najprawdopodobniej chodzi jednak o jakiś drobny uraz.

Aktualizacja: Wygląda na to, że AS nieco pospieszył się z wyciąganiem wiążących wniosków. Prezes Romy skomentował bowiem reakcję na cytowane wyżej słowa. – Z rozbawieniem czytałem niektóre doniesienia odnośnie transferów. Żartowałem sobie z grupą chłopaków i sarkastycznie skomentowałem wszelkie plotki. Nie mówiłem poważnie, jadłem pizzę. Amerykański humor, który chyba nie został przez wszystkich zrozumiany.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (94)

REKLAMA