– Wiara w pełne skupienie Haalanda? Jestem całkiem pewny, że jego koncentracja jest taka jak u nas wszystkich. Nie rozmawiałem z nim, bo mieliśmy dwa dni wolnego, ale jestem dość pewny, że jest gotowy.
– Samo dotarcie do finału, nieważne w jakich rozgrywkach, jest naprawdę, naprawdę trudne. Widzimy poziom w Europie, tutaj, w innych ligach, w każdych rozgrywkach. A kiedy już tam jesteś, musisz czuć, że to wielka szansa, bo nigdy nie wiadomo, kiedy znowu się to wydarzy. Dlatego właśnie musimy to zrobić.
– Odebranie Senegalowi Pucharu Narodów Afryki? Cóż, jestem po prostu zaskoczony. Nie mam konkretnej opinii, bo nie znam powodów, nie czytałem, nie widziałem, więc nie wiem. Ale wygląda to, jak to, co dzieje się dzisiaj: decyzje są podejmowane za kulisami. Tak dzieje się wszędzie. To, co widzimy, nie dzieje się naprawdę — wszystko zawsze dzieje się za kulisami, gdzie nie widzisz twarzy. Tak to ostatnio wygląda w piłce i na całym świecie, także w innych sprawach.
– Słowa Stonesa i Silvy w przeszłości, że taktyka Arsenalu to były „mroczne sztuczki” i odpowiedź Artety, że on był w City i wie, co dzieje się tam - jakie dzisiaj są nasze relacje? Nie mam czasu jeździć do Londynu. I myślę, że on przy czterech rozgrywkach też nie ma czasu przyjeżdżać do Manchesteru. Gdy byliśmy tutaj razem, widywaliśmy się codziennie przez 5-6 godzin dziennie, więc relacja jest wtedy zupełnie inna. Teraz relacja jest zupełnie inna po jego 5-6 latach w Londynie, bo jak każdy trener, ma mnóstwo spraw do załatwienia. Ale jeśli próbujesz zasugerować swoim pytaniem, że tamten mecz stworzył jakiś konflikt między Mikelem a mną albo między Arsenalem a mną, to jestem już za stary na takie rzeczy.
– [Czy to ironia, że teraz o „mroczne sztuczki” oskarża się Arsenal, gdy wcześniej robiono to wobec City?] Czy ty mnie w ogóle słuchałeś? Ile razy tu byłeś? Ile razy ja użyłem tego tematu, tego pojęcia, tych „mrocznych sztuczek”, w odniesieniu do Arsenalu? Słyszałeś, żebym mówił o „mrocznych sztuczkach” Arsenalu? [dziennikarz tłumaczy, że to jego zdanie] Ty tak mówisz? Ok, to jedź do Londynu. O której jest konferencja Mikela w Londynie? Masz czas, jedź tam i zapytaj jego o to. [kolejny dziennikarz zaczyna zadawać pytanie, ale Guardiola dodaje] Słuchaj, jeśli ktoś robi tego rodzaju rzeczy, to przecież są od tego sędziowie, prawda? Trener może robić, co chce, a sędziowie muszą się tym zajmować. Albo powiedziałbym, że ci, którzy są za kulisami, powinni się tym zajmować. Każdy może robi, co do niego należy. Popatrz, co dzieje się na świecie, prawda? Świat staje się niesamowitym chaosem i nikt nawet nie kiwnie palcem. Wszystko dzieje się za kulisami. Świat zaraz się zawali, a my nadal siedzimy tutaj i rozmawiamy o „mrocznych sztuczkach” jednej czy drugiej drużyny. Są ważniejsze rzeczy niż to.
– Jak ważne byłoby dla kilku piłkarzy zdobycie ich pierwszego trofeum? Oczywiście, to bardzo ważne, żeby to mieć. Pamiętam, że pierwszy raz, kiedy wygraliśmy Carabao Cup, to było nasze pierwsze trofeum w tym okresie tutaj. To daje ci to poczucie: okej! Ale co jest potem? Czy potem idzie lepiej, czy gorzej? Możesz wygrać trofeum, a potem zniknąć na następne cztery czy pięć lat. Więc w tej pracy liczy się regularność i główny cel jest taki: ok, rób to, co masz robić, co trzy dni, przez bardzo, bardzo, bardzo długi czas. To zawsze imponowało mi najbardziej w tym, co robiliśmy przez wiele lat: jak bardzo byliśmy regularni przez tyle lat co każde trzy dni. I teraz to samo zrobił Arsenal. Już w poprzednim okresie, ale szczególnie teraz w tym sezonie: to regularność w nawykach, w całym procesie, w tym, co trzeba robić. To jest najtrudniejsze. Jeden tytuł może się zdarzyć, jedno trofeum może się zdarzyć, ale potem klub może zniknąć. To, jak pracują klub, drużyny i wszystko inne, polega na tym, żeby być tam rok po roku. Oczywiście my byliśmy rozczarowani ostatnimi tygodniami, bo w Premier League otrzymaliśmy duże kare ze strony Nottingham Forest i West Ham, straciliśmy te punkty, inaczej bylibyśmy na górze. No i oczywiście wiele rzeczy wydarzyło się też w tych dwóch meczach z Realem Madryt. Ale mimo wszystko, zostały dwa miesiące, mamy jeszcze rozgrywki i musimy tam być, trzeba myśleć o tym.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się