Menu
Banan / as.com

Mourinho: Nie mam zamiaru dolewać oliwy do ognia

Wypowiedzi byłego trenera Królewskich na temat Cristiano

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jak przy kilku okazjach donosił AS, Cristiano Ronaldo będzie chciał latem opuścić Real Madryt, a jego priorytetem jest powrót do Manchesteru United, gdzie grał między 2003 i 2009 rokiem. W Anglii, a w szczególności w czerwonej części Manchesteru, są pełni entuzjazmu w obliczu zobaczenia ponownie Portugalczyka strzelającego gole w barwach ekipy z Old Trafford.

Na konferencji prasowej poprzedzającej starcie United z Yeovilem dziennikarze przepytali w tym temacie José Mourinho. – Myślę, że w chwilach, przez jakie obecnie przechodzi Real Madryt, powinienem być ostatnią osobą, która dolewa oliwy do ognia – stwierdził szkoleniowiec. – Na Santiago Bernabéu muszą uporać się teraz z pożarem, wyniki nie są dobre. Pracowałem tam trzy lata, więc zależy mi na dobru tego klubu. Nie mam zamiaru pogarszać sytuacji – dodał. The Special One w swoich słowach postanowił więc załagodzić sytuację. – By nieco uspokoić nastroje, chcę jedynie powiedzieć, że Cristiano jest piłkarzem którego chciałby mieć u siebie każdy trener. Tak czy inaczej, na dziś na jego usługi liczyć może tylko Zidane i Real Madryt – uciął spekulacje.

Dziennikarze Asa donosili w ostatnich dniach o tym, że Cristiano czuje się rozczarowany i oszukany. Po zdobyciu Duodécimy, którą Królewscy zawdzięczają w olbrzymiej mierze właśnie Ronaldo, Florentino miał obiecać gwiazdorowi Realu lepszy kontrakt. Tym niemniej, do tej pory się to nie wydarzyło. Portugalczyk otrzymał dwie ostatnie Złote Piłki i uważa, że jego zasługi pod względem finansowym powinny stawiać go w jednym szeregu z Messim i Neymarem.

Powrót do Manchesteru zakłada ponowną współpracę z José Mourinho, który trenował swojego rodaka między 2010 i 2013 rokiem i miał z nim kilka spięć. Czas zabliźnił jednak stare rany do tego stopnia, że CR7 postanowił nawet zaprosić The Special One na premierę swojego filmu w Londynie. W grudniu szkoleniowca Czerwonych Diabłów spytano o jego relacje z Ronaldo. W odpowiedzi stwierdził, że wspomina go bardzo dobrze.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!