Menu
El Jarek / as.com

Canteranos rozwiązaniem na czas kontuzji

<i>AS</i> o roli wychowanków

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Jeszcze w sierpniu wszczęto alarm o braku wychowanków w jedenastce Realu Madryt. Wczoraj sytuacja była już inna, a po meczu z Las Palmas wszyscy zaczęli analizować rolę canteranos w zespole. Wielki wpływ mają na to kontuzje podstawowych graczy, ale mimo wszystko ci w większości młodzi zawodnicy zaczęli pokazywać się ze świetnej strony.

Tych piłkarzy można podzielić na dwie wyraźne grupy. Wczoraj u Beníteza zadebiutowała kolejna dwójka wychowanków. Casilla zastąpił kontuzjowanego Keylora, a Mayoral wszedł w 86. minucie. Skromny udział w grze Królewskich mieli także Llorente i Czeryszew. Hiszpan zagrał w starciach z Levante i Las Palmas, a Rosjanin zaliczył dotychczas jedynie w sumie 58 minut w Lidze i Lidze Mistrzów. Kolejny na tej liście jest Arbeloa, który zaliczył spotkanie z Malmö i 48 minut w derbach z Atlético.

Pozostała piątka ma już spory wpływ na wyniki Królewskich. Wydawało się, że Jesé po niezłych przygotowaniach ma szansę nawet na walkę o pierwszy skład, ale atakujący zniknął po pierwszym meczu ze Sportingiem. Do gry wrócił dopiero w starciu z Málagą. W ostatnich trzech spotkaniach wychodził w pierwszym składzie i w sumie rozegrał już 372 minuty, chociaż ani razu nie był na boisku przez 90 minut. Dwie minuty dłużej na murawie przebywał Lucas Vázquez, podstawowy gracz w meczach z Granadą, PSG i Celtą, który wyróżnia się już czterema asystami.

Dalej są obrońcy. Nacho świetnie wykorzystał problemy Pepego czy Ramosa i zgromadził już 402 minuty, a w starciach z Málagą, Malmö, Levante i Las Palmas wychodził w pierwszym składzie. Carvajal był używany w ośmiu spotkaniach, z czego w siedmiu od początku. W ostatnich meczach nie zagrał z powodu kontuzji i w sumie na razie ma na koncie 584 minuty.

Absolutną gwiazdą wśród canteranos jest Casemiro. Brazylijczyk zwiększa swoją rolę w ekipie i dzisiaj mówi się, że w Klasyku wyjdzie w pierwszym składzie. W podstawowym składzie zadebiutował dopiero w trzeciej kolejce, potem wrócił do niego w meczu Malmö i już w nim został. W sumie 670 na 1170 możliwych minut.

AS stwierdza, że na pewno główną składową tego sukcesu są kontuzje i trzeba będzie zobaczyć, co stanie się, gdy do składu wrócą Ramos, Pepe, James, Bale oraz Benzema i ile czasu wtedy będą dostawać canteranos.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!