REKLAMA
REKLAMA

Starcie napastników na Bernabéu

Na drugim planie kolejna rywalizacja
REKLAMA
REKLAMA

Niewiele meczów na świecie gromadziło na jednym boisku tyle ofensywnego talentu, co środowe starcie między Realem Madryt a Manchesterem United. Królewski trójząb z Cristiano Ronaldo na czele postara się odsunąć w cień atakujących Czerwonych Diabłów, którym lideruje Robin Van Persie. Holender w pół roku stał się idolem na Old Trafford, strzelając 23 gole w 31 meczach dla United. Obecność takiego napastnika w składzie Sir Alexa Fergusona ponownie odsunęła Wayne’a Rooneya na pozycję „dziesiątki”. Atakując z drugiej linii, Anglik zdobył już jednak w tym sezonie 13 bramek, o jedną więcej od Javiera Chicharito, który trafiał już 12 razy, a zagrał jedynie w 20 meczach.

Atak United strzelił w tym sezonie już 48 goli. Liczby godne uwagi. Różnicę w Realu Mourinho robi oczywiście Cristiano, który w 35 meczach tego sezonu strzelił 36 goli, dzięki czemu stał się szóstym najlepszym strzelcem w historii klubu. Liczby Portugalczyka znacząco przewyższają te osiągnięte przez Karima Benzemę czy Gonzalo Higuaína. Francuz zdobył jak na razie tyle bramek co Rooney, ale rozegrał 8 meczów więcej. Argentyńczyk z 9 trafieniami w 19 spotkaniach przegrywa z kolei rywalizację ze wspomnianym Chicharito. I mimo że obaj szkoleniowcy postawią dziś maksymalnie na dwóch napastników, wydaje się, że tego wieczoru kibice nie będą narzekać na brak goli.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (38)

REKLAMA