Sir Alex Ferguson raczej nie wspomina dobrze podróży do Hiszpanii. Na piętnaście takich wizyt, tylko dwie zakończyły się wygraną Czerwonych Diabłów. Poza tym padło osiem remisów, a pięć razy Manchester United musiał uznawać wyższość rywali. Wspomniane dwa tryumfy udało się odnieść na Riazor z Deportivo (2:0 po golach Beckhama i Van Nistelrooya) i na Mestalla z Valencią (1:0 po trafieniu Javiera Hernándeza). Warto jednak zwrócić uwagę na coś innego, sir Alex Ferguson aż sześć razy wywoził z Hiszpanii bezbramkowy remis. Ostatnio z Barceloną na Camp Nou. Wówczas w rewanżowym meczu Anglicy wygrali 1:0, a później sięgnęli po Puchar Europy.
Wynikiem 0:0 zakończyło się także spotkanie na Santiago Bernabéu w sezonie 1999/00. Na Old Trafford lepszy był Real Madryt tryumfując 3:2. Kilka tygodni później do klubowego muzeum trafił ósmy Puchar Europy. Pozostałe cztery bezbramkowe remisy przydarzyły się Czerwonym Diabłom na Mestalla i El Madrigal. Jeśli chodzi o porażki, w sezonie 2002/03 Ferguson poległ na Bernabéu 1:3. Najgorszym wynikiem było 0:4 z Barceloną na Camp Nou niespełna dwadzieścia lat temu. Poza tym Manchester United uległ Athletikowi Bilbao 1:2, i dwukrotnie Deportivo 1:2 i 0:2.
Mimo złych doświadczeń z Hiszpanii, Ferguson z pewnością pamięta, że na Camp Nou po niesamowitym finale, jego drużyna pokonała Bayern 2:1. Manchester wyszarpał wówczas zwycięstwo w ostatnich sekundach i Szkot mógł się cieszyć z wygranej w Lidze Mistrzów. Tym razem sir Alex zapowiada, że „nie będzie wyniku 0:0”. O tym przekonamy się dziś wieczorem.
Słabe statystyki Fergusona w Hiszpanii
Szkot wygrał tylko dwa na piętnaście meczów
REKLAMA
Komentarze (14)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się