Tego lata Sergio Ramos wywalczył sobie pozycję najlepszego atlety w Realu Madryt. Jego warunki fizyczne można podziwiać już nie tylko na boisku, ale także na basenach Uniwersytetu w Los Angeles. Piłkarze zawsze w Stanach Zjednoczonych najczęściej wybierali wodę do schłodzenia mięśni po treningach czy meczach, ale Ramos zaczął podchodzić do tego na poważniej i rzucił wyzwanie całej ekipie na dystanie 50 metrów stylem dowolnym. Pokonani zostali już Kaká i Coentrão, a Sergio zawłaszyczł sobie przydomek "Phelps z Camas". Wszyscy jednak czekają na pojedynek z Cristiano. Nie wiadomo czy Ronaldo w ogóle to interesuje, ale drużyna jest podekscytowana taką rywalizacją. Portugalczyk również jest świetnie zbudowany, ale o wiele lepiej radzi sobie na boisku niż w wodzie. Mimo wszystko to nie musi być przeszkoda, bo już dawno stwierdzono, że Ramos odnosi "sukcesy" na pływalni tylko dzięki sile, a nie jakiemuś znakomitemu stylowi [o nawrocie w wyściu z Kaką nie trzeba nawet wspominać]. A właśnie Cristiano i Ramos, obok Arbeloi, to najwięksi fani "siłowni" i dbania o swoją sylwetkę. Wszyscy czekają na bezpośrednie starcie.
Czy Cristiano zmierzy się z Ramosem?
Marca o wyścigach w basenie
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się