Jak już wczoraj informowaliśmy, dwaj zawodnicy FC Barcelona - Éric Abidal i Yaya Touré - zachorowali na świńską grypę i na pewno nie zagrają w dzisiejszym meczu z Athletikiem Bilbao. Okazuje się jednak, że sytuacja jest coraz poważniejsza, gdyż dzisiaj rano z gorączką obudził się Rafael Márquez. Wszystko wskazuje na to, że Meksykanin zaraził się od swoich kolegów z zespołu i również zmaga się ze świńską grypą. Co za tym idzie, stoper katalońskiej drużyny również nie będzie mógł zagrać w Bilbao, dlatego w jego miejsce został powołany zawodnik ze szkółki, Andreu Fontàs.
Jeszcze dzisiaj Márquez podda się dokładnym badaniom, aby się upewnić, że wirus, jaki go zaatakował, to H1N1. Sytuacja Barcelony jest tym bardziej poważna, gdyż tak liczne absencje w drużynie mają miejsce tuż przed tym najważniejszym jak do tej pory tygodniem sezonu - we wtorek Katalończycy zagrają o być albo nie być w Lidze Mistrzów z Interem Mediolan, a już w następną niedzielę zmierzą się z Realem Madryt.
Márquez również ze świńską grypą
Coraz poważniejsza sytuacja w obozie rywala
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.