REKLAMA
REKLAMA

Garay: Musimy uważać na ich strzały z dystansu

Argentyńczyk przed meczem ze swoją byłą drużyną
REKLAMA
REKLAMA

Ezequiel, tego wywiadu nie da się zacząć inaczej. Dzisiaj zmierzycie się z twoją byłą drużyną, Racingiem Santander. To będzie dla ciebie szczególny mecz, prawda?
W Santander przechodziłem przez bardzo miłe chwile. Gra z byłą drużyną zawsze jest czymś szczególnym. Naprzeciwko siebie masz bowiem swoich byłych kolegów z zespołu. Mimo to, jeśli oczywiście dostanę dziś szansę, to dam z siebie wszystko dla koszulki, którą obecnie noszę.

Bardzo dobrze znasz kantabryjski zespół. Jak myślisz, z jakim nastawieniem wyjdą na Bernabéu?
W tym sezonie bardzo słabo sobie radzą na własnym stadionie. Na wyjazdach natomiast idzie im dużo lepiej. Trener Juan Carlos Mandiá został zwolniony tydzień temu, dlatego wszyscy zawodnicy dadzą z siebie wszystko, aby tylko przekonać do siebie nowego szkoleniowca. Ponadto ostatnie zwycięstwo w Copa del Rey dodało im morale.

W jaki sposób będą chcieli zdobyć Santiago Bernabéu, na którym Real Madryt do tej pory nie stracił ani jednego punktu?
Myślę, że poszczególne linie będą ustawione bardzo blisko siebie i będą chcieli nas zaskoczyć grą z kontry. Ponadto musimy szczególnie uważać na ich szybkość oraz strzały z dystansu.

Rozmawiałeś z jakimś zawodnikiem Racingu na temat tego meczu?
Tak. Nikt nie ma wątpliwości, że w tego typu sytuacjach zawsze będą jakieś nieporozumienia i sprzeczki na boisku. Wszyscy jednak mamy nadzieję na to, że to będzie piękne widowisko i ostatecznie zgarniemy kolejne trzy punkty.

Czego nauczyłeś się w Santander?
Tam dojrzałem jako piłkarz i jako człowiek. Zawsze będę za to wdzięczny temu klubowi.

Zwycięstwo z Racingiem jest bardzo ważne, gdyż nałożyłoby większą presję na Barçę, która ma ciężki wyjazd do Bilbao.
Na boisko musimy wyjść po to, aby wygrać i wciąż utrzymywać się w czołówce. To bardzo ważne trzy punkty, które, tak jak wspomniałeś, utrudnią wizytę Barcelonie na La Catedral.

I jeśli Barcelona swojego meczu by nie wygrała, to do wielkiego klasyku na Camp Nou podchodzilibyście w roli lidera. To również jest ważne, prawda?
Tak, to jest bardzo kusząca perspektywa. Do tego zyskalibyśmy większą pewność siebie i morale. Mimo to, najpierw musimy się skupić na Racingu. Dopiero po naszym meczu będziemy myśleć o tym, co Barcelona zrobi w Bilbao.

Obecne statystyki Realu Madryt są bardzo podobne do tych z sezonu 2007/08, kiedy Królewscy zdobyli mistrzostwo. Coś zatem jest na rzeczy.
Jesteśmy na dobrej drodze i musimy to kontynuować, aby zdobyć jak największą liczbę punktów.

Po odpadnięciu z Copa del Rey macie już tylko dwa cele - La Liga i Liga Mistrzów. Drużyna się zjednoczyła, aby to osiągnąć?
Wciąż się liczymy w dwóch bardzo ważnych rozgrywkach. Będziemy walczyć do samego końca, aby je wygrać. To jest nasz cel.

Jak się czujesz wśród obrońców Realu Madryt? Jak się gra, mając u boku Albiola, Pepego, Metzeldera czy nawet Ramosa?
Wszyscy bardzo dobrze się ze sobą rozumiemy. Każdy z nas daje z siebie wszystko, aby drużyna jak najlepiej sobie radziła.

Jak się czujesz w stolicy Hiszpanii?
Bardzo dobrze. Ponadto posiadanie w drużynie innych argentyński zawodników bardzo mi pomaga. Zarówno moja rodzina, jak i ja sam bardzo dobrze sobie radzimy w Madrycie. Chociaż to dużo większe miasto niż Santander.

I ostatnie pytanie. Na co lubisz przeznaczać czas wolny?
Spędzam go z rodziną, wychodzę z przyjaciółmi. Bardzo lubię wychodzić gdzieś na kolacje lub usiąść sobie spokojnie w kinie i obejrzeć film.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA