Osłabiony wieloma brakami Real Madryt pokonał UCAM Murcia i dalej jest niepokonany w Lidze Endesa. Rywale długo stawiali czoła Madrytczykom, lecz w ostatniej kwarcie gospodarze zadali nokautujący cios i pewnie wygrali. Pedro Martínez miał dzisiaj do dyspozycji tylko jedenastu zawodników. Wobec tego uzupełnił kadrę Pablo Merą, 16-latkiem ze szkółki, który miał okazję zadebiutować. Graczem meczu został natomiast Jaime Pradilla.
Pierwsza kwarta była dosyć wyrównana. W początkowych minutach to Murcia częściej znajdowała się na prowadzeniu. Później Królewscy przejęli inicjatywę, ale rywale ciągle byli tuż za nimi. Real Madryt miał przewagę przy zbiórkach, jednak brakowało trochę skuteczności, by móc to przełożyć na większą przewagę. Znakomicie prezentował się Pradilla, a dobre wejście z ławki zanotował Damian Jones. Prowadzenie po dziesięciu minutach było niewielkie (22:20).
W drugiej części dalej przez większość czasu prowadził Real Madryt, chociaż Murcia była w stanie na moment wyprzedzić Królewskich. Dalej ogromna była różnica w zbieraniu piłek i goście musieli to nadrabiać skutecznością. Damian Jones utrzymywał dyspozycję z pierwszej kwarty i w drugiej to on był najjaśniejszą postacią na boisku, chociaż błysnęli również Procida czy Feliz. W połowie rywalizacji Madrytczycy zaczęli uciekać na większy dystans (47:39).
Po zmianie stron Królewscy wrócili na parkiet w lepszej dyspozycji od Murcii i zaczęli uciekać rywalom. Ich przewaga sięgnęła czternastu punktów po trafieniu Tavaresa. Sito Alonso poprosił wtedy o czas i zdołał odmienić grę swoich podopiecznych, którzy popisali się serią 9:0, wracając do gry. Chwilę później doskoczyli na trzy punkty (58:55). W tym momencie Feliz poderwał drużynę akcją 2+1, a następnie Tavares dołożył dwa oczka po ofensywnej zbiórce. To pozwoliło schodzić na przerwę z wynikiem 63:55.
Decydującą część Real Madryt otworzył serią 9:0. Murcia po ponad trzech minutach kwarty nie miała ani jednego celnego rzutu, a do tego szybko popełniła cztery faule. Sito Alonso znów zainterweniował, ale efektu brakowało. Królewscy dołożyli kolejne punkty i ich przewaga przekroczyła 20 punktów. Trener gości znów poprosiło o czas i Murcia dopiero po prawie sześciu minutach pierwszy raz trafiła do kosza w czwartej kwarcie. Mecz był już w tym momencie rozstrzygnięty, więc w końcówce szansę na debiut otrzymał urodzony w 2010 roku Pablo Mera, który przywitał się z publicznością celnym rzutem za trzy punkty.
90 – Real Madryt (22+25+16+27): Szulga (2), Pradilla (15), Procida (7), Tavares (10), Feliz (11), Smith (-), Luwawu-Cabarrot (10), Abalde (12), Mera (3), Llull (3), Jones (13), Sarr (4).
71 – UCAM Murcia (20+19+16+16): Gates (6), Marcos (3), Sant-Roos (10), Cățe (5), Ennis (15), Forrest (7), Raieste (0), Radebaugh (5), Falk (2), López (-), Pansa (11), Nakić (7).
Poza kadrą znaleźli się:
Usman Garuba – zerwanie ścięgna Achillesa, spodziewany powrót: pierwszy kwartał 2027
Gabriel Deck – przejdzie operację barku, spodziewany powrót: luty-marzec 2027
Théo Maledon – skręcenie kolana, spodziewany powrót: druga połowa listopada
Mikael Jantunen – zerwanie rozcięgna podeszwowego lewej stopy, spodziewany powrót: luty-marzec 2027
Facundo Campazzo– uraz mięśnia dwugłowego uda, spodziewany powrót: nieznany
Chuma Okeke – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportami spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Nick Smith Jr. oraz Damian Jones)
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.