Real Madryt opublikował dwa komunikaty medyczne po przeprowadzeniu badań zawodników, którzy doznali urazów podczas wygranego 95:76 meczu z Fenerbahçe. U Mikaela Jantunena zdiagnozowano całkowite zerwanie rozcięgna podeszwowego lewej stopy, natomiast Théo Maledon doznał skręcenia prawego kolana. W obu przypadkach klub nie określił przewidywanego czasu powrotu do gry, uzależniając go od przebiegu rekonwalescencji.
Znacznie poważniej wygląda sytuacja Fina. Jak informuje Nacho Duque z dziennika MARCA, Jantunen może pauzować od dziewięciu do dwunastu tygodni. Tego rodzaju uraz jest szczególnie kłopotliwy ze względu na ryzyko nawrotów i możliwych komplikacji podczas rehabilitacji. Koszykarz doznał kontuzji w drugiej kwarcie, kiedy walczył o zbiórkę w ataku. Nie doszło do żadnego zderzenia ani skręcenia stopy, ale chwilę później zawodnik poprosił o zmianę. Utykając, zszedł na ławkę rezerwowych, a następnie udał się do szatni i nie wrócił już na parkiet. Po spotkaniu Pedro Martínez przyznał, że uraz nie wygląda dobrze, a piątkowe badania potwierdziły jego obawy.
Maledon miał więcej szczęścia. Francuz ucierpiał jeszcze w pierwszej kwarcie, kiedy podczas wejścia pod kosz niefortunnie wygięło mu się kolano. Rozgrywający zszedł na ławkę, ale był w stanie kontynuować spotkanie. W drugiej połowie występował już ze stabilizatorem na nodze i ostatecznie zdobył 26 punktów, będąc najlepszym strzelcem drużyny. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa jego przerwa.
Obie kontuzje przychodzą w wyjątkowo niekorzystnym momencie. Królewscy wygrali dziesięć ostatnich spotkań, ale Pedro Martínez ma coraz mniej możliwości rotowania składem. Jantunen odgrywał ważną rolę nie tylko dzięki skuteczności rzutowej, lecz także pracy w obronie, umiejętności rozciągania gry i wszechstronności pozwalającej występować zarówno jako silny skrzydłowy, jak i środkowy. Tymczasem od dłuższego czasu niedostępny jest Usman Garuba, który po zerwaniu ścięgna Achillesa ma wrócić dopiero w 2027 roku. Gabriel Deck przeszedł operację barku i będzie pauzował około czterech miesięcy, a Nick Smith Jr. również zmaga się z problemami z powięzią podeszwową, choć w jego przypadku nie doszło do zerwania.
Według dziennika MARCA Real Madryt rozgląda się już za możliwymi wzmocnieniami. Jedną z rozważanych opcji jest powrót Eliego Johna Ndiaye, którego latem Królewscy odzyskali dzięki wyrównaniu oferty Valencii w ramach prawa pierwokupu, a następnie wypożyczyli do Joventutu. Dziennik informuje, że zawodnik mógłby zostać ściągnięty z powrotem po 15 listopada, gdyby pojawił się problem z wymaganą liczbą koszykarzy wyszkolonych lokalnie w rozgrywkach ACB. Obecnie, nie licząc kontuzjowanego Garuby, Real ma pięciu takich graczy: Sergio Llulla, Alberto Abalde, Edy'ego Tavaresa, Jaime Pradillę i Maksyma Szulgę. Ten ostatni również może zostać wypożyczony. Sytuacji nie ułatwia powolna adaptacja Szulgi i Oliviera Sarra oraz ograniczona rola Llulla, który w tym sezonie otrzymuje minuty przede wszystkim w Lidze Endesa.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.