W pierwszym składzie Atlético doszło do dwóch zmian w wyjściowym składzie względem wtorkowego meczu z Bayernem Monachium (0:2). Robina Le Normand, który popełnił kluczowy błąd przy pierwszym golu Bawarczyków, zastąpił Koke, co spowodowało przesunięcie Pubilla na środek obrony i Llorente na prawą obronę. Druga zmiana to wejście Kang-ina Lee za Alexandra Sørlotha. W Barcelonie doszło za to jednej, wymuszonej zmiany. Za kontuzjowanego Rodriego gra Marc Bernal.
Spotkanie zaczęło się od zaskakującej dominacji Atlético, które już w pierwszych kilku minutach stworzyło kilka niezłych okazji. Na uderzenie Pubilla w poprzeczkę odpowiedział Pedri, który również obił obramowanie bramki. W 10. minucie swoją okazję po dograniu Juliána Álvareza wykorzystał Giuliano Simeone. Atlético nie zatrzymało się po golu i dobrze się prezentowało, jednocześnie powstrzymując ataki gości. Były momenty, gdy wydawało się, że to Atlético jest bliżej strzelenia drugiego gola niż Barcelona bramki wyrównującej. Drugi gol dla gospodarzy jednak nie padł, a Barça przy niemałym udziale szczęścia znalazła drogę do bramki Oblaka tuż przed przerwą. W sporym zamieszaniu sytuacyjny strzał oddał Fermín i zaskoczył bramkarza Atlético.
Po takiej pierwszej połowie jasne było to, że Barcelona nie może po prostu grać tak samo jak przed przerwą w oczekiwaniu na inny rezultat. Pierwszą decyzją Hansiego Flicka było wpuszczenie Frenkiego de Jonga na… prawą obronę za niemrawego Briana Fariñasa. Przewaga Barcelony nie wynikała z tej roszady, ale w drugiej połowie Atlético nie istniało w ataku. Barcelona szybko odzyskiwała piłkę, starała się atakować i wzięła sprawy w swoje ręce. Była świetna okazja Álvareza, ale – bez zaskoczenia – zmarnował drugą w tym meczu sytuację sam na sam z bramkarzem. Goście byli zdecydowanie skuteczniejsi. Lamine Yamal dobrym podaniem uruchomił Fermína, który znów świetnie odnalazł się w polu karnym i dał swojej drużynie prowadzenie. W końcówce Atleti było bezzębne, a goście umiejętnie utrzymali prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego.
Dzięki tej wygranej Katalończycy utrzymali trzy punkty przewagi nad Realem Madryt i powiększyli nad Atlético do pięciu punktów. W najbliższej kolejce, która odbędzie się za dwa tygodnie, Barcelona zmierzy się u siebie z Villarrealem, a Real Madryt podejmie Celtę Vigo.
Atlético Madryt – FC Barcelona 1:2 (1:1)
1:0 G. Simeone 10' (asysta: Julian Álvarez)
1:1 Fermín 45'
1:2 Fermín 66' (asysta: Lamine Yamal)
Atlético: Oblak; Llorente, Hancko, Pubill, Grimaldo; Koke (72' Hjulmand), Barrios (78' David), Baena (72' Jonny), G. Simeone; Kang-in Lee (60' Sørloth), Julian Álvarez
Barcelona: J. García; Fariñas (46' De Jong), Cubarsí, Martin, Cancelo (60' Christensen); Bernal (74' E. García), Pedri, Fermín (74' Gavi); Lamine Yamal, Gordon (86' Adeyemi), Raphinha
12. kolejka La Ligi
Sevilla FC 0:0 Deportivo Alavés
Málaga CF 1:2 Racing Santander
RCD Espanyol 0:0 Deportivo La Coruña
CA Osasuna 1:1 Athletic Club
Valencia CF 0:3 Real Madryt
Elche CF 0:2 Real Betis
Real Sociedad 1:0 Rayo Vallecano
Villarral CF 2:0 Getafe CF
Celta Vigo 0:0 Levante UD
Atlético Madryt 1:2 FC Barcelona
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore
Komentarze (370)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.