Valverde pojawił się na boisku w 67. minucie spotkania z AEK-iem Ateny i szybko wpłynął na grę Królewskich. Uporządkował środek pola, pomagał w pressingu i stworzył trzy okazje bramkowe, najwięcej spośród wszystkich zawodników Realu Madryt. W doliczonym czasie gry popisał się potężnym uderzeniem z około 25 metrów, którym pokonał Alberto Brignolego i zapewnił drużynie zwycięstwo 3:2. Była to siódma wygrana z rzędu zespołu Mourinho, a sam Urugwajczyk przypomniał, jak wiele potrafi zaoferować w swojej naturalnej roli.
Występ w Atenach nie zmieni jednak planów szkoleniowca. Według Asa w dzisiejszym spotkaniu z Valencią na Estadio Mestalla Valverde ponownie zajmie miejsce na prawej obronie. Mourinho przekonał się bowiem, że obecność 28-latka na tej pozycji korzystnie wpływa na funkcjonowanie całego zespołu. Urugwajczyk nie tylko dobrze radzi sobie w defensywie, ale również uczestniczy w rozegraniu i pozwala drużynie skuteczniej wykorzystywać prawą stronę boiska.
Tymczasem ani Trent Alexander-Arnold, ani Denzel Dumfries nie zdołali dotąd przekonać trenera, że zasługują na stałe miejsce w podstawowym składzie. Anglik zaprezentował się przyzwoicie w spotkaniu z Racingiem Santander, a Holender zaliczył asystę przy trafieniu Kyliana Mbappé przeciwko AEK-owi. Mourinho dostrzega jednak, że z Valverde na prawej obronie zespół funkcjonuje lepiej. Już wcześniej podkreślał, że Urugwajczyk dobrze współpracuje z Ardą Gülerem, a ich wymienność pozycji i kombinacyjna gra stanowią istotny atut drużyny.
Istotna jest również zmiana nastawienia samego zawodnika. Jeszcze w poprzednim sezonie Valverde otwarcie przyznawał, że nie urodził się do gry na boku obrony, a kwestia jego pozycji była jednym ze źródeł napięć w relacjach z Xabim Alonso. Mourinho zdołał jednak znaleźć z nim porozumienie. Kapitan zaakceptował nową rolę i obecnie podkreśla, że chce rozwijać się zarówno jako pomocnik, jak i prawy obrońca. Jak zauważa AS, Portugalczyk umiejętnie wykorzystał przy tym poczucie odpowiedzialności Urugwajczyka za drużynę.
Podczas piątkowej konferencji prasowej Mourinho ponownie pochwalił swojego kapitana. „Nie mogę porównywać go z Valverde z poprzedniego sezonu, bo wtedy go nie znałem. Odkąd zaczęliśmy razem pracować, widzę świetnego profesjonalistę, pokornego chłopaka, przyjaciela swoich kolegów. Nie jest jedną z tych osób, których głos słychać każdego dnia, w każdej chwili i w każdej sekundzie. On po prostu tam jest i daje wszystkim dobry przykład”, stwierdził trener. Zdaniem Asa Valverde stał się w ten sposób symbolem zaangażowania całego zespołu. Portugalczyk znalazł w nim zawodnika, który potrafi podporządkować własne preferencje potrzebom drużyny i zamierza dalej z tego korzystać. Pierwszą okazją będzie dzisiejszy mecz na Estadio Mestalla.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.