We wrześniu, powołując Kyliana Mbappé, mówił pan, że zamierza wykorzystywać go na lewym skrzydle. Teraz sytuacja w ofensywie jest nieco inna ze względu na nieobecności i kontuzje. Czy to oznacza, że jego rola może się zmienić i bierze go pan pod uwagę jako środkowego napastnika?
[śmiech] Tak... Faktycznie wy skupiliście się mocno na tamtej wypowiedzi, a chodziło po prostu o to, że Kylian może grać na kilku pozycjach [śmiech]. Podczas tego zgrupowania i tych meczów będzie mógł również występować na pozycji, którą być może obecnie preferuje, czyli na środku ataku. Nie będzie z tym żadnego problemu [uśmiech].
Do kadry wraca również Aurélien Tchouaméni, który opuścił pierwsze zgrupowanie. W pierwszych czterech meczach widzieliśmy, że przed obroną szukał pan zawodnika dobrze operującego piłką i kreatywnego, takiego jak Lucas Da Cunha. Czy Tchouaméni może pełnić taką funkcję w pana reprezentacji?
To różni zawodnicy. Aurélien wraca do kadry, ponieważ znów jest gotowy do gry. Podczas pierwszego zgrupowania miał drobny uraz. Teraz wraca do reprezentacji i zobaczymy, co zrobimy. Mamy dwa mecze i zawodnicy muszą być gotowi, żeby w nich wystąpić. Później do mnie będzie należało dokonanie wyborów w zależności od tego, co będę chciał zobaczyć w tych spotkaniach.
To była pana pierwsza przerwa między zgrupowaniami. Czym się pan zajmował? Jak pracował pan nad analizą zawodników, których dzisiaj powołano, i co sprawiło, że zwrócił pan uwagę szczególnie na taki profil jak Pablo Pagis?
Przede wszystkim, ich oglądałem. Miałem czas, żeby śledzić mecze i obejrzałem ich całkiem sporo. Obserwowałem głównie piłkarzy, którzy zostali powołani, ale również innych. Pablo znalazł się w kadrze, ponieważ był na szerokiej liście liczącej 60 czy 64 zawodników. Kontuzja Akliouche’a dała nam możliwość powołania go.
Na początku tygodnia w Hiszpanii doszło do tragedii. Piłkarz De Miguel zmarł po bardzo mocnym zderzeniu na boisku. Jak pan do tego podchodzi? Co mówi pan zawodnikom reprezentacji Francji o intensywności, z jaką powinni przystępować do pojedynków?
Nie będę wchodził w tę kwestię, ale jest mi bardzo smutno z powodu tego, co się wydarzyło. Jestem ogromnie poruszony, podobnie jak zapewne wszyscy. Mam od tego nawet gęsią skórkę, ponieważ nie chcemy oglądać takich rzeczy na boisku piłkarskim. Przede wszystkim, jest mi bardzo smutno ze względu na rodzinę. Nie chcemy być świadkami takich zdarzeń. Mam nadzieję, że już nigdy w życiu nie zobaczymy czegoś podobnego na boisku. Nigdy więcej.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.