W 50. minucie meczu z Racingiem Aurélien Tchouaméni oddał niecelny strzał z dystansu. Jak pokazały powtórki, piłka przeleciała nad bramką i trafiła za nią w małego chłopca, odbijając się od jego rąk i następnie twarzy, a także go nokautując. Chłopczyk rozpłakał się i był pocieszany najpewniej przez swojego ojca. Po pięciu minutach pokazano go ponownie i siedział już uspokojony.
Jak poinformowała Real Madrid TV, 4-letni Máximo Javier zszedł ze swoim tatą do strefy szatni, gdzie otrzymał podpisaną koszulkę od Auréliena Tchouaméniego.
Ojciec Maximo udzielił też wywiadu klubowej telewizji, który zakończył się sympatycznym spotkaniem z Kylianem Mbappé:
– Cóż, przede wszystkim, z Máximo czuje się doskonale. Skończyło się na strachu, prawda? Tylko na strachu. Czuje się bardzo dobrze. A za ten gest chciałem podziękować. Już samo to, że nas tu zaproszono, to naprawdę piękny gest, wiesz? Dziękujemy wam za wszystko i za to, jak nas potraktowaliście.
– Serce mamy trochę rozdarte, prawda? Na maksa kibicujemy Realowi Madryt, ale kiedy gra nasza Kantabria, to Kantabria ma pierwszeństwo, prawda? Ale zawsze jest ta mała część, w której chcemy w środku, żeby też wygrał Real. Real wiele dla nas znaczy. Co ciekawe, Máximo urodził się w dniu, gdy wygraliśmy 14. Puchar Europy. Real Madryt wygrał wtedy 27 maja, prawda? I cóż, to wiele dla nas znaczy. Cieszymy się tym... [chłopczyk wskazuje ojcu, że idzie Mbappé]
Mbappé: „Hej, jak się masz? Wszystko dobrze? Z twarzą dobrze? Wina Tchouaméniego, prawda? Tak? Bo Tchouaméni nie umie strzelać, no oczywiście. Czujesz się dobrze? To dobrze. Ciao, ciao, high five”.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.