Dani Olmo musiał przedwcześnie opuścić boisko podczas wtorkowego spotkania z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Hiszpański pomocnik doznał urazu w pierwszej połowie, po starciu z Vitinhą, i już w 27. minucie został zastąpiony przez Fermína Lópeza. Schodząc z murawy, wyglądał na wyraźnie przygnębionego i z niepokojem dotykał okolic pachwiny, co od razu wzbudziło obawy o powagę kontuzji.
Jak informuje Javier Miguel z dziennika AS, pierwsze odczucia dotyczące stanu zdrowia 27-latka są bardzo pesymistyczne. Wstępne podejrzenia wskazują na naderwanie mięśnia przywodziciela lewej nogi. Jeśli taki uraz zostanie potwierdzony, Olmo nie tylko opuści niedzielny Klasyk z Realem Madryt, ale również kilka kolejnych spotkań Barcelony. Przewidywany czas rekonwalescencji wynosi od czterech do pięciu tygodni.
Ostateczna diagnoza nie jest jeszcze znana. W środę, już po powrocie do Barcelony, pomocnik przejdzie badanie rezonansem magnetycznym, które pozwoli dokładnie określić rodzaj i rozmiar uszkodzenia. Dopiero wtedy będzie można oficjalnie potwierdzić długość jego absencji. Na ten moment trudno jednak wyobrazić sobie, by Olmo zdążył wrócić do zdrowia przed niedzielnym spotkaniem na Spotify Camp Nou.
Dla reprezentanta Hiszpanii nie byłaby to pierwsza kontuzja tego rodzaju. W sezonie 2024/25 również zmagał się z urazem mięśnia przywodziciela, a jego powrót do gry zajął wówczas około trzech tygodni. Tym razem pierwsze prognozy są jednak mniej optymistyczne i wskazują na możliwość dłuższej przerwy.
Problemy Olmo stanowią kolejny poważny cios dla Hansiego Flicka, który już wcześniej stracił dwóch obrońców podczas sobotniego meczu z Betisem. Eric García doznał urazu mięśnia prostego uda prawej nogi i na pewno nie wystąpi przeciwko Realowi Madryt, natomiast Jules Koundé zmaga się ze skręceniem lewej kostki. Francuz opuścił spotkanie z PSG, a jego udział w Klasyku pozostaje niepewny. Według dziennika AS nawet jeśli zdoła dojść do siebie, jego powrót nastąpi prawdopodobnie w ostatniej chwili.
Sytuacja kadrowa Barcelony staje się zatem coraz bardziej skomplikowana. Flick będzie musiał znaleźć rozwiązania zarówno w defensywie, jak i w środku pola. Pewnym pocieszeniem dla niemieckiego szkoleniowca są powroty Raphinhi i Frenkiego de Jonga oraz poprawa stanu zdrowia Gerarda Martína, który mimo problemów po spotkaniu z Betisem był w stanie wystąpić przeciwko PSG.
Sytuacja kadrowa Barcelony przed Klasykiem
Eric García: nie zagra, przerwa potrwa 3–4 tygodnie.
Roony Bardghji: nie zagra, przechodzi rehabilitację po zerwaniu więzadła krzyżowego.
Dani Olmo: najprawdopodobniej nie zagra, podejrzenie naderwania mięśnia przywodziciela. Jeśli diagnoza się potwierdzi, może pauzować 4–5 tygodni.
Andreas Christensen: bardzo małe szanse na występ, przewidywany powrót na koniec października.
Jules Koundé: występ pod znakiem zapytania, wszystko zależy od postępów w leczeniu skręconej kostki.
Gerard Martín: powinien być gotowy, wystąpił już w meczu z PSG.
Raphinha: gotowy do gry, wrócił po kontuzji mięśniowej i wystąpił przeciwko PSG.
Frenkie de Jong: powinien być dostępny, wrócił już do kadry po problemach z kolanem.
Klasyk pomiędzy Barceloną a Realem Madryt odbędzie się w niedzielę 25 października o godzinie 21:00 na Spotify Camp Nou.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.