Liga Mistrzów wraca na Bernabéu, gdzie Real Madryt wygrał w tym sezonie wszystkie mecze. Teraz przyjeżdża Lipsk. Jak czujecie się przed jutrzejszym spotkaniem, w którym możecie odnieść trzecie zwycięstwo w trzech pierwszych kolejkach tej edycji Ligi Mistrzów? Dla ciebie będzie to również wyjątkowy mecz.
Tak, oczywiście. Jutrzejszy mecz będzie dla mnie szczególny, ponieważ zagram przeciwko mojemu byłemu klubowi. Bardzo się cieszę, że znów zobaczę dawnych kolegów z drużyny. Bardzo chcemy jutro wygrać, odnieść trzecie zwycięstwo w trzech pierwszych meczach i znaleźć się w dobrej sytuacji w walce o miejsce w najlepszej ósemce Ligi Mistrzów. Wiemy, jak trudno jest wygrywać mecze i utrzymywać się w pierwszej ósemce tych rozgrywek. Myślę, że jutro będziemy mieli ku temu świetną okazję.
Jak wyglądały twoje pierwsze tygodnie w Realu Madryt? Co najbardziej zwróciło twoją uwagę w szatni i całym klubie? Którzy koledzy najbardziej pomagają ci w adaptacji?
Szczerze mówiąc, wszystko jest niesamowite. To coś wspaniałego, że mogę tutaj być. Wszyscy bardzo mi pomagają i nie miałem żadnych problemów z adaptacją. Nawet fizjoterapeuci i wszyscy pozostali pracownicy klubu robią wszystko, żebym czuł się tutaj jak najlepiej. Najważniejsze jest jednak dla mnie zdobywanie trofeów i odnoszenie sukcesów z tym klubem, ponieważ wymagania są tutaj bardzo, bardzo wysokie. Mam nadzieję, że uda nam się zdobyć wielkie trofea w tym sezonie i przez cały mój pobyt w Realu Madryt.
Jesteś pierwszym zawodnikiem spośród ciebie, Viníciusa i Mbappé, który pojawił się na konferencji prasowej po tym, co wydarzyło się w Elche z koszulkami dotyczącymi Ceuty i po całej kontrowersji, jaka się wokół tego rozpętała. Chciałbym zapytać, co właściwie się wtedy wydarzyło. Dlaczego wywołało to tyle kontrowersji i dlaczego wykonałeś ten gest?
Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiałem, co było napisane na tej koszulce. Nie chcę teraz rozmawiać o tym temacie. Po meczu dowiedziałem się jednak więcej, przeczytałem o tym, co wydarzyło się w Ceucie, i potrafię zrozumieć obie strony. Ja pochodzę z Francji, ale moi rodzice przyjechali z Afryki. Myślę, że wiele osób znajduje się w podobnej sytuacji. Są pewne kwestie, z którymi możemy się zgadzać, i inne, z którymi się nie zgadzamy. Uważam jednak, że nie powinno się przyjeżdżać do jakiegoś kraju i robić tam złych rzeczy. W tamtym konkretnym momencie nie wiedziałem dokładnie, co było napisane na koszulce, do czego się odnosiła i jak powinienem zareagować. Dlatego wolę skupiać się na futbolu i nie rozmawiać o takich sprawach. Przyjechałem tutaj, żeby grać w piłkę. Szczerze mówiąc, nie uważam, żeby to było aż tak ważne, jak później przedstawiano. Dla mnie była to normalna sytuacja.
Czy Real Madryt jest taki, jak go sobie wyobrażałeś przed przyjściem? Spodziewałeś się, że wszystko będzie miało aż taki rozgłos? Widzieliśmy to chociażby przy okazji tych koszulek, ale podobnie jest po słabszym wyniku czy po słowach, które możesz wypowiedzieć dzisiaj na tej konferencji.
Szczerze mówiąc, to nawet więcej, niż się spodziewałem. Zainteresowanie mediów jest ogromne, wszystko nabiera tutaj znacznie większego rozgłosu. Mówi się o nas na całym świecie. Ale jestem bardzo szczęśliwy. Zawsze marzyłem o grze w tym klubie. Dla mnie Real Madryt jest najlepszym klubem na świecie, więc to normalne, że wszyscy mówią o nas i o tym, co dzieje się w klubie. Szczerze mówiąc, nie korzystam jednak zbyt dużo z mediów społecznościowych i czasami nawet nie zastanawiam się nad tym, co ludzie tam o nas piszą. Można przeczytać wiele rzeczy, również tych dobrych, ale mam wrażenie, że większość komentarzy nie jest dla nas zbyt pozytywna. Dlatego staram się trzymać od tego trochę z daleka.
Zakładam, że przez te dwa, dwa i pół miesiąca w szatni zdążyłeś już dowiedzieć się od kolegów o sprawie Negreiry i wszystkich kontrowersjach związanych z sędziowaniem meczów Realu Madryt. Czy masz poczucie, że Real Madryt jest traktowany przez sędziów inaczej niż Barcelona?
To prawda, że od początku sezonu nie mieliśmy zbyt wiele szczęścia do decyzji sędziowskich. Czytałem też trochę o sprawie Negreiry i całej tej sytuacji. Rozumiem odczucia klubu, ale szczerze mówiąc, jestem tutaj po to, żeby grać w piłkę. W Realu Madryt pracuje wiele osób, które mogą zajmować się takimi sprawami. Ja muszę skupiać się na codziennej pracy, na tym, co robię na boisku, na rywalizacji, wygrywaniu meczów i osiąganiu dobrych wyników. Ale tak, to prawda, że wielokrotnie nie mieliśmy szczęścia do decyzji sędziowskich.
W swojej karierze grałeś już z wieloma świetnymi zawodnikami, zarówno w Liverpoolu, jak i teraz w Realu Madryt. Jak daleko twoim zdaniem może zajść Yan Diomandé i jak gra się u jego boku?
Diomandé ma niesamowity talent. Ma dopiero 19 lat, a już prezentuje ogromne umiejętności. Bardzo ciężko pracuje każdego dnia i nie widzę żadnego powodu, dla którego miałby w przyszłości nie odnieść sukcesu w tym klubie. Życzę mu wszystkiego najlepszego, ponieważ oprócz tego, że jest świetnym piłkarzem, jest też wspaniałym człowiekiem. Widzę to każdego dnia. Bardzo cieszę się z jego ostatnich występów i mam nadzieję, że zarówno on, jak i cały zespół będziemy dalej podążać tą drogą.
Chciałbym zapytać cię o sytuację, na którą bardzo narzekała Sevilla po ostatnim meczu. Przed golem Kyliana doszło do twojego starcia z Robym Urem. Sędzia nie odgwizdał faulu, ale wiele osób związanych z Sevillą uważa, że powinien to zrobić. Jak oceniasz tę sytuację?
Szczerze mówiąc, nie widziałem tych komentarzy. A ty oglądałeś tę sytuację? Co o niej sądzisz? Jeśli twoim zdaniem nie było faulu, to sprawa jest jasna. Ja też nie zamierzam mówić, że był tam faul. Dla mnie to nie było przewinienie. To oczywiste.
W niedzielę czeka was Klasyk. Jak udaje wam się zachować koncentrację na jutrzejszym meczu, mając świadomość, jak ważne będzie niedzielne spotkanie?
Z własnego doświadczenia wiem, że bardzo ważne jest, aby zawsze koncentrować się na najbliższym meczu. Jeśli jutro wygramy, pomoże nam to lepiej zagrać w Klasyku. Natomiast jeśli będziemy myśleć wyłącznie o Klasyku, nie przygotujemy się odpowiednio do jutrzejszego spotkania i prawdopodobnie go nie wygramy. A wtedy nie przystąpimy do niedzielnego meczu w dobrym momencie i z odpowiednim nastawieniem. Oczywiście, że myślimy o Klasyku. Cały świat mówi o tym spotkaniu i jest to zupełnie normalne. Ale przede wszystkim musimy skupić się na jutrzejszym meczu, ponieważ w tym sezonie chcemy wygrać Ligę Mistrzów i dać z siebie wszystko również w pozostałych rozgrywkach. Dlatego najpierw myślimy o Lipsku, a zaraz po zakończeniu tego spotkania zaczniemy przygotowania do Klasyku.
Carlo Ancelotti rozróżniał dwa rodzaje obrońców: optymistów i pesymistów. Ci drudzy zawsze zakładają, że może wydarzyć się coś złego. Do której grupy zaliczyłbyś siebie?
Możesz powtórzyć pytanie?
Ancelotti mówił o obrońcach optymistycznych i pesymistycznych. Jakim ty jesteś obrońcą?
Myślę, że jestem optymistycznym obrońcą, szczerze mówiąc.
Pytanie o José Mourinho. Jak go oceniasz? Co wam przekazuje? Czy rozmawia z wami o Lidze Mistrzów? Podczas swojego pierwszego pobytu w Realu Madryt nie udało mu się zdobyć tego trofeum, a teraz wszyscy na to czekają. Co wam mówi na ten temat?
Nie powiedział nam niczego szczególnego. Skupia się tylko na jednym, czyli na wygrywaniu kolejnych meczów. Nie rozmawiamy konkretnie o zdobyciu Ligi Mistrzów czy wygraniu La Ligi. Wiemy, że wymagania w Realu Madryt są najwyższe z możliwych. Musimy walczyć o wszystkie trofea we wszystkich rozgrywkach. Mourinho ma niesamowitą aurę, której nie posiada wielu trenerów. Kiedy zaczyna mówić, wszyscy go słuchają i okazują mu szacunek. To wielki trener i wszyscy w szatni doskonale wiedzą, że chcemy razem z nim odnosić sukcesy.
W drużynie jest wielu francuskich zawodników, między innymi Kylian Mbappé, Eduardo Camavinga, Aurélien Tchouaméni i Ferland Mendy. Jak wyglądają wasze codzienne relacje? Jak blisko jesteście ze sobą i jak pomogli ci odnaleźć się w nowym otoczeniu w Madrycie?
Miałem dużo szczęścia, że mogłem już wcześniej dzielić szatnię z Tchouaménim i Mbappé. Dużo opowiadali mi o klubie, więc kiedy tutaj trafiłem, wiedziałem już naprawdę sporo. To bardzo pozytywne. Czasami obecność tylu Francuzów w jednej szatni jest świetna, ale czasami może być też czymś negatywnym, bo jesteśmy trochę szaleni, kiedy jesteśmy razem [śmiech]. Bardzo pomogli mi w adaptacji do tego klubu. Jestem szczęśliwy, że mogę tutaj z nimi być, przede wszystkim dlatego, że są wspaniałymi ludźmi. Moim jedynym marzeniem jest teraz odnoszenie sukcesów z Realem Madryt. Mam też nadzieję, że Ferland Mendy szybko wróci do gry i znów będzie mógł nam pomagać, ponieważ jest świetnym zawodnikiem i bardzo go potrzebujemy.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.