REKLAMA
REKLAMA

Real Madrid TV: Sędziowie stosują inne kryteria wobec Barcelony i Realu Madryt [VIDEO]

Klubowa telewizja Realu Madryt przygotowała kolejny materiał dotyczący różnic w traktowaniu piłkarzy Królewskich i Barcelony przez sędziów La Ligi. Tym razem punktem wyjścia jest kontrowersyjne spotkanie Betisu z Barceloną, a Real Madrid TV przedstawia również statystyki dotyczące gry w przewadze i osłabieniu w ostatniej dekadzie. Poniżej prezentujemy tłumaczenie nagrania.

REKLAMA
REKLAMA
Real Madrid TV: Sędziowie stosują inne kryteria wobec Barcelony i Realu Madryt [VIDEO]
Ricardo de Burgos Bengoetxea i Diego Llorente. (fot. Getty Images)

W sobotę Barcelona pokonała Betis 5:2, ale spotkanie wywołało ogromne kontrowersje sędziowskie. Trener gospodarzy Manuel Pellegrini otwarcie skrytykował pracę Ricardo de Burgosa Bengoetxei. Real Madrid TV wykorzystała jego wypowiedzi w najnowszym materiale, w którym porównuje decyzje arbitrów w meczach Barcelony i Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA

Poniżej przedstawiamy nagranie Real Madrid Televisión oraz jego tłumaczenie.

X
@AdriRM33https://x.com/AdriRM33/status/2111831814717276332

Po załadowaniu tej treści Twoje dane mogą trafić na serwery zewnętrznej firmy.

Co się stanie po załadowaniu?

X otrzyma Twój adres IP i informacje o przeglądarce, może też zapisać własne pliki cookie i przetwarzać dane poza Europejskim Obszarem Gospodarczym. Stałą zgodę wycofasz w ustawieniach.

Więcej o prywatności

[0:00] Do takich wniosków doszedł Manuel Pellegrini po fatalnym występie De Burgosa Bengoetxei w meczu Betisu z Barceloną.

Manuel Pellegrini: „Szczerze mówiąc, uważam, że było to żałosne sędziowanie, całkowicie pozbawione piłkarskiego wyczucia. Sędzia miał wpływ na kluczowe sytuacje, które ostatecznie zdecydowały o wyniku spotkania”.

Pellegrini wymienia kolejne sytuacje, w których sędzia popełnił błędy na korzyść Barcelony.

Manuel Pellegrini: „To decyzje całkowicie niezrozumiałe i niewytłumaczalne. Zostaliśmy zmuszeni do gry w osłabieniu, a wcześniej w absurdalny sposób anulowano nam gola. Chodzi o zagranie ręką Cucho, którego popchnął zawodnik Barcelony. Przypadkowa ręka w środku boiska, 30 metrów od miejsca, w którym rozstrzygnęła się akcja, niemająca żadnego wpływu na zdobycie bramki. Później, przy ich trzecim golu, zawodnik Barcelony podniósł nogę na wysokość głowy rywala. Sędzia nie zareagował, nie odgwizdał faulu i akcja zakończyła się bramką. I wreszcie czerwona kartka, którą poprzedziły prowokacja i odepchnięcie ze strony Lamine’a Yamala”.

[1:02] Dochodzi do tego przytrzymanie ze strony Cubarsíego przed golem Rodriego na 1:2. Ale to właśnie następna sytuacja rozstrzygnęła losy meczu. Lamine Yamal wdaje się w konfrontację z Facundo Bernalem i wykonuje ruch głową w jego kierunku. Bernal odpowiada dokładnie w taki sam sposób i to on ogląda czerwoną kartkę. Kolejna decyzja na korzyść Barcelony. Kolejna niewytłumaczalna decyzja, jedna z wielu.

REKLAMA
REKLAMA

[1:28] Barcelona jest zespołem, który w ostatniej dekadzie w La Lidze zgromadził najwięcej minut gry w przewadze liczebnej nad rywalami. Jej bilans wynosi +862 minuty, czyli niemal 10 pełnych meczów. Jeśli porównamy te liczby z bilansem Realu Madryt, ponownie zobaczymy ogromną dysproporcję. W ostatnich dziesięciu latach Królewscy rozegrali 661 minut w osłabieniu, a ich łączny bilans gry w przewadze i osłabieniu wynosi -91 minut. Te statystyki są miażdżące. Podobnie jak różnica między oboma klubami.

[2:03] Ale oczywiście, kiedy spojrzymy na to, co wydarzyło się w meczu Betisu z Barceloną, albo przypomnimy sobie spotkanie Barcelony z Athletikiem i kolejne nadepnięcie Lamine’a Yamala, wszystko zaczyna układać się w całość. Lamine odpycha Bernala i wykonuje ruch głową w jego kierunku. Następnie symuluje, a zawodnik Betisu zostaje wyrzucony z boiska. Kiedy Vinícius zostaje sprowokowany i odpycha rywala, ogląda czerwoną kartkę. Są odepchnięcia, za które pokazuje się żółte kartki, i takie, za które pokazuje się czerwone. Jak w przypadku tego odepchnięcia Garetha Bale'a w meczu Realu Madryt z Las Palmas. Za coś takiego pokazuje się czerwoną kartkę. Albo za to.

[2:49] Tymczasem brutalne wejścia rywali Realu Madryt pozostają bez odpowiedniej kary. Jak to Romero na Mbappé, to Maffeo na Viníciusie czy właśnie ta sytuacja przeciwko Betisowi. Przykładów jest mnóstwo. Ale odepchnięcie rywala przez Viníciusa w odpowiedzi na prowokację kończy się czerwoną kartką. Nagradza się tych, którzy symulują, prowokują albo dopuszczają się brutalnych fauli. Pod warunkiem, że nie są piłkarzami Realu Madryt. A statystyki nie kłamią.

REKLAMA
REKLAMA

[3:17] Po raz kolejny widzimy, że przy sędziowaniu meczów Realu Madryt obowiązują jedne kryteria, a przy sędziowaniu meczów Barcelony zupełnie inne. Dlatego nic dziwnego, że Joan Laporta jest tak zadowolony z Javiera Tebasa, wiceprezesa federacji.

Joan Laporta: „Chcę powiedzieć, jakie mamy szczęście, że Javier Tebas jest prezesem La Ligi”.

Teraz wszystko staje się bardziej zrozumiałe.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (23)

REKLAMA