Koszykarze Realu Madryt imponują formą. Ich gra w ataku nabrała takiej płynności i tempa, że kolejni rywale pozostają wobec tego bezradni. Po raz czwarty w ostatnich sześciu meczach udało się przekroczyć barierę 100 punktów, a średnia zdobyczy podopiecznych Pedro Martíneza w tym czasie wzrosła do 108 oczek. Graczem meczu został dzisiaj Théo Maledon, ale uwaga kibiców skierowana była na Sergio Llulla, który dopisywał do swojego dorobku kolejne indywidualne osiągnięcia.
Początek spotkania był piorunujący w wykonaniu Realu Madryt. Ofensywa, która zbierała tyle pochwał w ostatnim czasie, od razu wskoczyła na wysoki poziom i Bilbao było na parkiecie całkowicie bezradne. Królewskim dopisywała skuteczność, czego efektem było błyskawiczne zbudowanie przewagi 19:3. Jaume Ponsarnau, trener gości, już na wczesnym etapie spotkania musiał prosić o czas, próbując odmienić dynamikę. Niewiele osiągnął, bo o ile coś drgnęło w ataku Bilbao, o tyle obrona była bezradna wobec znakomitej ofensywy Realu Madryt (36:13).
W drugiej kwarcie na parkiecie pojawił się Sergio Llull. Kapitan został owacyjnie przywitany, ponieważ był to jego 700. występ w Lidze Endesa. Stał się tym samym szóstym koszykarzem w historii, który przekroczył tę barierę. Jego pierwsze rzuty były niecelne, ale później dwukrotnie trafił za trzy punkty, zbliżając się do kolejnego wielkiego osiągnięcia, czyli 7000 punktów w tych rozgrywkach. Real Madryt dalej kontrolował mecz, wiele razy trafiał do kosza i pozwalał gościom na nieco więcej, chociaż przewaga i tak przekroczyła 30 oczek w pewnym momencie (62:35).
Po zmianie stron Llull przekroczył wcześniej wspomnianą granicę, a Real Madryt dalej budował swoją przewagę. Dla Pedro Martíneza znów było to idealne spotkanie, żeby z całkowitą swobodą rotować składem. Królewscy byli wyraźnie lepsi i Bilbao również szybko straciło wiarę w możliwość osiągnięcia czegokolwiek, więc też dawało odpocząć kluczowym zawodnikom (89:57).
Na bardzo wczesnym etapie, bo już w 34. minucie meczu Real Madryt miał na koncie 100 punktów. Królewscy poprawili swoją średnią z ostatnich pięciu spotkań, która wynosiła niemal 106 oczek. Praca Pedro Martíneza jest coraz bardziej widoczna, a ofensywa gra równym wysokim poziomie. Ostatnia kwarta pomogła zawodnikom po obu stronach poprawić indywidualne statystyki, a Madrytczycy dopisali do dorobku kolejną wygraną.
119 – Real Madryt (36+26+27+30): Abalde (9), Maledon (13), Jantunen (12), Tavares (3), Feliz (14), Smith (7), Pradilla (7), Campazzo (6), Procida (5), Llull (19), Jones (13), Sarr (11).
84 – Bilbao (13+22+22+27): Normantas (12), Krampelj (0), Hilliard (12), Somogyi (7), Hlinason (9), Frey (9), Darling (13), Ansorregi (0), Husták (0), Petrasek (12), Font (3), Vautier (7).
Poza kadrą znaleźli się:
Usman Garuba (zerwanie ścięgna Achillesa, spodziewany powrót: pierwszy kwartał 2027)
Gabriel Deck (przejdzie operację barku, spodziewany powrót: luty-marzec 2027)
Maksym Szulga – decyzja trenera
Chuma Okeke – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportami spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić dwóch takich graczy, tym razem byli to Nick Smith Jr. oraz Damian Jones)
Luwawu-Cabarrot – decyzja trenera
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.