REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Barcelona kupuje czas

Barcelona pozyskuje kolejne setki milionów euro na dokończenie Camp Nou i wzmocnienie klubowej kasy. MARCA analizuje finansową sytuację Katalończyków i wskazuje, że po uwzględnieniu całego planowanego finansowania suma zobowiązań może zbliżyć się do 2,7 miliarda euro. Klub wciąż znajduje inwestorów, ale jego przyszłość w dużej mierze zależy od tego, czy nowe Camp Nou zacznie generować zakładane przychody.

REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Barcelona kupuje czas
Fot. Getty Images

19 września socios Barcelony zatwierdzili pozyskanie kolejnych 510 milionów euro finansowania. Pakiet podzielono na dwie części. 300 milionów euro ma zostać przeznaczonych na dokończenie przebudowy Camp Nou, natomiast pozostałe 210 milionów to obligacje zabezpieczone przyszłymi wpływami z praw audiowizualnych La Ligi i UEFA.

REKLAMA
REKLAMA

Te 210 milionów euro również podzielono na dwie części, po 105 milionów każda. Pierwszą emisję przeprowadzono już w lipcu, a drugą zaplanowano na październik lub listopad. Oznacza to, że 105 milionów pozyskanych latem jest już częścią pakietu 210 milionów i nie może być ponownie doliczane do całkowitej kwoty finansowania.

„To dwa pakiety służące różnym celom. 300 milionów jest przeznaczonych na dokończenie prac. 210 milionów, w dwóch emisjach po 105 milionów, to obligacje zabezpieczone prawami audiowizualnymi. To finansowanie korporacyjne, które wzmacnia kasę, a nie to samo co zadłużenie stadionu”, tłumaczy na łamach Marki Jon Álvarez, prawnik specjalizujący się w zadłużeniu i refinansowaniu.

Dlaczego potrzeba kolejnych pieniędzy?

Barcelona pozyskała już wcześniej około miliarda euro na finansowanie Espai Barça. Koszt inwestycji jednak wzrósł. Klub tłumaczy to rozszerzeniem zakresu prac i koniecznością przeprowadzenia robót, których początkowo nie przewidywano. Na drugiej trybunie wykonano ponad 3000 prac wzmacniających konstrukcję, podczas gdy pierwotnie planowano ich około 800. Doszły do tego kolejne inwestycje związane między innymi ze strefami hospitality, muzeum i technologią.

Álvarez zwraca uwagę, że projekt takiej skali jest finansowany etapami, a nie jednorazowo. Kolejne zwiększenie potrzeb finansowych nie musi więc samo w sobie oznaczać problemów, choć każde podniesienie kosztów jest kolejnym sygnałem, że Barcelona powinna jak najszybciej zamknąć ostateczny budżet inwestycji. Klub znalazł się przy tym w charakterystycznej sytuacji: musi zwiększać zobowiązania, aby dokończyć stadion, który w przyszłości ma pozwolić mu właśnie na ich zmniejszenie.

REKLAMA
REKLAMA

Na razie inwestorów nie brakuje. Lipcowa emisja obligacji o wartości 105 milionów euro została sprzedana w mniej niż dwie godziny. Popyt ze strony amerykańskich ubezpieczycieli oraz funduszy inwestycyjnych i emerytalnych był ponad dwukrotnie wyższy od zaoferowanej kwoty. Goldman Sachs odpowiadał za przeprowadzenie operacji.

Pieniądze również na bieżącą działalność

210 milionów euro zabezpieczonych wpływami z praw audiowizualnych nie jest przeznaczonych bezpośrednio na przebudowę Camp Nou. To finansowanie korporacyjne, które może zwiększyć płynność Barcelony i zostać wykorzystane także do obsługi wcześniejszych zobowiązań.

„210 milionów obligacji audiowizualnych jest ze swojej natury wzmocnieniem kasy. Nie ma w tym żadnej nieprawidłowości. Przy refinansowaniu normalne jest łączenie finansowania projektu z płynnością korporacyjną. Ważna jest przejrzystość w kwestii przeznaczenia środków”, mówi Álvarez.

Morningstar DBRS już wcześniej uwzględniał te 210 milionów euro w swoich prognozach. 9 lipca agencja utrzymała rating Barcelony oraz jej obligacji zabezpieczonych prawami audiowizualnymi na poziomie BBB, ale zmieniła perspektywę z pozytywnej na stabilną. Powodem jest wolniejsze od zakładanego zmniejszanie zadłużenia.

REKLAMA
REKLAMA

Morningstar prognozuje, że relacja zadłużenia do EBITDA, bez uwzględnienia zysków ze sprzedaży zawodników, wyniesie 9,7 w 2027 roku, 5,7 w 2028 roku i 4,5 w 2029 roku. To prognozy, a nie osiągnięte już wyniki. Agencja ostrzega jednak, że kolejne zadłużenie, dalsze opóźnienia przy Camp Nou lub następne wzrosty kosztów mogłyby wywrzeć presję na rating. Utrzymywanie się wskaźnika zadłużenia do EBITDA powyżej 7 w 2029 roku mogłoby doprowadzić do obniżenia oceny.

Wszystko prowadzi do Camp Nou

Nowy stadion znajduje się w centrum całego planu finansowego Barcelony. Ma nie tylko zapewnić klubowi większe wpływy w dni meczowe, ale również zwiększyć przychody z hospitality, muzeum, wydarzeń i działalności komercyjnej. Barcelona zamknęła sezon 2025/26 z rekordowymi przychodami operacyjnymi w wysokości 1,06 miliarda euro. Klub nie jest oczywiście uzależniony wyłącznie od Camp Nou. Setki milionów euro przynoszą mu prawa audiowizualne, sponsoring i działalność komercyjna.

Część finansowania Espai Barça jest także prawnie oddzielona od zadłużenia raportowanego bezpośrednio przez FC Barcelona. Ekonomicznie obie struktury pozostają jednak ze sobą powiązane. Im większa część pieniędzy generowanych przez stadion będzie przeznaczana na obsługę jego finansowania, tym mniej środków pozostanie na codzienną działalność klubu.

REKLAMA
REKLAMA

Każde opóźnienie Camp Nou uderza więc w Barcelonę z dwóch stron. Odsuwa moment, w którym stadion będzie mógł w pełni generować nowe przychody, a jednocześnie przedłuża okres, w którym klub potrzebuje dodatkowego finansowania.

„Pojedyncze opóźnienie da się opanować. Problem pojawia się wtedy, gdy opóźnienie łączy się z większym zadłużeniem i wzrostem kosztów. To właśnie agencja wskazuje jako ryzyko i wtedy cała konstrukcja zostałaby poddana próbie”, wyjaśnia Álvarez.

Zobowiązania mogą sięgnąć 2,68 miliarda euro

W analizie opublikowanej 22 września Paul Quinn oszacował łączną skalę finansowych zobowiązań Barcelony po uwzględnieniu całego planowanego pakietu na około 2,68 miliarda euro. Na tę kwotę składa się około 1,8 miliarda euro związanych z Espai Barça, 710 milionów euro obligacji opartych na prawach audiowizualnych oraz około 170 milionów euro zadłużenia bankowego.

Nie oznacza to, że Barcelona ma dziś 2,68 miliarda euro długu netto ani że cała ta kwota została już wykorzystana. To wyliczenie pro forma uwzględniające także finansowanie przewidziane na kolejne etapy. Pokazuje jednak skalę zobowiązań otaczających obecnie klub.

Przy tej kwocie szczególnego znaczenia nabierają wyniki finansowe. Barcelona zakończyła sezon 2025/26 z 1,06 miliarda euro przychodów operacyjnych, ale dodatni wynik z działalności podstawowej wyniósł zaledwie 200 tysięcy euro. Po uwzględnieniu zdarzeń nadzwyczajnych i podatków klub zanotował 18 milionów euro straty netto. Kapitał własny wynosił minus 168 milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Na sezon 2026/27 Barcelona zaplanowała 1,195 miliarda euro przychodów i zaledwie milion euro zysku netto. Pojawiające się w niektórych publikacjach 19 milionów euro nie oznacza zakładanego zysku. Jest to poprawa wyniku o 19 milionów względem 18 milionów euro straty z poprzedniego sezonu.

Barcelona może więc generować rekordowe przychody, a jednocześnie pozostawiać sobie bardzo niewielki margines. Przy dużych zobowiązaniach kluczowa staje się nie tylko wielkość przychodów czy księgowy wynik, ale przede wszystkim ilość gotówki dostępnej w terminach kolejnych płatności.

„Trzeba patrzeć na rzeczywisty stan kasy, a nie tylko na wynik księgowy. Przy wyniku operacyjnym na poziomie 200 tysięcy euro i kapitale własnym minus 168 milionów margines jest niewielki”, stwierdza Álvarez.

Najważniejsze sygnały ostrzegawcze

Jednym z najważniejszych wskaźników w kolejnych latach będzie relacja zadłużenia do EBITDA. Morningstar wskazał już poziom, którego przekroczenie w 2029 roku mogłoby doprowadzić do pogorszenia ratingu Barcelony. Kolejne znaczenie będzie miała sama ocena kredytowa. Perspektywa została już obniżona z pozytywnej do stabilnej. Następnym niepokojącym sygnałem byłaby perspektywa negatywna.

Istotne będą również płynność finansowa, tempo generowania gotówki, harmonogram przebudowy Camp Nou oraz ewentualne kolejne wzrosty kosztów. Najbliższym sprawdzianem będzie druga emisja obligacji zabezpieczonych prawami audiowizualnymi o wartości 105 milionów euro. Rynek pokaże, na jakich warunkach Barcelona będzie mogła pozyskać te pieniądze i jak duże będzie zainteresowanie inwestorów.

REKLAMA
REKLAMA

Na razie Barcelona nadal ma dostęp do finansowania. Lipcowe 105 milionów euro znalazło nabywców błyskawicznie, popyt znacząco przewyższył podaż, a klub zachowuje rating inwestycyjny BBB. Álvarez przestrzega jednak przed utożsamianiem łatwego dostępu do finansowania z rozwiązaniem problemów. „Dostęp do rynku nie jest tym samym co wypłacalność. Otwarty rynek daje czas. Dług spłaca gotówka”.

Barcelona dzięki kolejnym 510 milionom euro zyskała czas na dokończenie Camp Nou i ustabilizowanie swojej sytuacji finansowej. Teraz potrzebuje, aby stadion zaczął przynosić pieniądze, na których opiera się cały plan.

A jak wygląda sytuacja Realu Madryt?

Real Madryt również przeznaczył ogromne pieniądze na przebudowę stadionu, ale znajduje się już na innym etapie inwestycji. Królewscy zakończyli sezon 2025/26 z przychodami operacyjnymi w wysokości 1,221 miliarda euro, EBITDA na poziomie 287,4 miliona euro i zyskiem netto wynoszącym 26,3 miliona euro. Kapitał własny klubu na 30 czerwca wynosił 624,4 miliona euro. Barcelona przy 1,06 miliarda euro przychodów zakończyła sezon stratą 18 milionów euro i kapitałem własnym na poziomie minus 168 milionów euro.

Real wykazał na koniec czerwca 8,7 miliona euro zadłużenia netto, ale wynik ten nie obejmuje osobno finansowanego projektu przebudowy Santiago Bernabéu. Łączna wartość inwestycji w stadion wynosiła 1,408 miliarda euro, a wykorzystane finansowanie 1,108 miliarda euro.

REKLAMA
REKLAMA

Przebudowa Bernabéu jest już praktycznie zakończona. W sezonie 2025/26 stadion przyniósł Realowi 363 miliony euro przychodów, podczas gdy w ostatnim pełnym sezonie przed rozpoczęciem prac było to 175 milionów. Oznacza to wzrost o 107%.

Real i Barcelona zaciągnęły więc ogromne zobowiązania związane z przebudową swoich stadionów, ale Królewscy korzystają już z efektów inwestycji. Barcelona nadal potrzebuje pieniędzy na dokończenie Camp Nou i dopiero czeka, aż stadion zacznie w pełni generować przychody, na których opiera swoją finansową przyszłość.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA