REKLAMA
REKLAMA

Meana: Mourinho wysyła na zmianę członków sztabu, by protestowali od 1. minuty

Antón Meana z radia SER przekazał informacje o nastawieniu Federacji, w ramach której pracuje Komitet Arbitrów, do skarg Realu Madryt. W związku postawa Królewskich nikogo nie dziwi, a zmęczeni mają nią być również rywale. Przedstawiamy jego wypowiedzi.

REKLAMA
REKLAMA
Meana: Mourinho wysyła na zmianę członków sztabu, by protestowali od 1. minuty
José Mourinho i z sędzią Isidro Díazem de Merą Escuderosem. (fot. Getty Images)

– Chcę, żebyście wiedzieli, że wojna między Realem Madryt a sędziami nie ma końca. Po meczu Real Madryt 1:0 Villarreal w Las Rozas nie mogą uwierzyć w to, co się dzieje. A może moglibyśmy powiedzieć niemal odwrotnie: że już nawet ich to nie dziwi. Nikt w Federacji nie rozumie krytyki sędziowania ze strony Realu po tym meczu, a arbitrzy mają tam bezwarunkowe poparcie.

– Delegacja Villarrealu na własne oczy przekonała się na Bernabéu, jak José Mourinho wysyła członków swojego sztabu na zmianę – gdyby to było kolarstwo, można by powiedzieć, że niemal dają sobie zmiany – żeby od 1. minuty protestowali przeciwko wszystkiemu, co dzieje się w meczu. Rozmawiają z czwartym sędzią, z sędziami liniowymi… I wygląda na to, że tak będzie w każdym spotkaniu.

REKLAMA
REKLAMA

– Ktoś, kto nigdy nie krytykuje, czyli Íñigo Pérez, powiedział wczoraj w sali prasowej Bernabéu: „Nie zaskakuje mnie to, co się wydarzyło. To wynika z futbolu i, cóż, myślę, że trzeba traktować to jako coś do pewnego stopnia naturalnego, niezależnie od tego, że są ludzie, którzy zajmują się reżyserowaniem tego rodzaju napięcia”.

– Powiedział: „Są ludzie, którzy zajmują się reżyserowaniem tego rodzaju napięcia”. W swojej odpowiedzi odnosi się do tego, że żałuje, iż jego zespół nie potrafił wczoraj poradzić sobie z sytuacją, w której w ostatnich 10 minutach meczu było więcej zgiełku niż futbolu. A jemu, jako trenerowi Villarrealu, bardziej służył futbol niż ten zgiełk.

– Po drugiej stronie jest Real Madryt, który nie zamierza odpuszczać. Po pierwsze dlatego, że jest mu to na rękę. Także dlatego, że wierzy w słuszność tego działania i dlatego, że większość socios Realu Madryt uważa, iż w kwestii sędziowania nie można odpuszczać. Na pewno miesza się z tym sprawa Negreiry i mieszają się bardzo jednoznaczne sytuacje z derbów na Metropolitano, które bardzo zirytowały kibiców Realu. Do tego dochodzi ten nieustanny konflikt, który jest Mourinho na rękę i który jego zdaniem przynosi mu korzyści. Ale podkreślam, wojna między Realem Madryt a sędziami nie ustaje, a w Las Rozas nie mogą w to uwierzyć. Cześć.

Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania

Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.

  • Aktualności+
  • Bez reklam
  • Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+ od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA